Więcej dwujęzycznych szkół

Więcej dwujęzycznych szkół i modelowa niemieckojęzyczna placówka prowadzona przez mniejszość niemiecką – to plany mniejszości na Opolszczyźnie.
Więcej dwujęzycznych szkół

– Chcemy zmian w ministerialnej strategii rozwoju edukacji – powiedział Norbert Rasch, lider mniejszości. Przedstawiciele mniejszości chcą rozmawiać z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianach w – pochodzącej z 2007 roku – strategii rozwoju edukacji mniejszości niemieckiej w Polsce.

– Plan jest taki, żeby zmienić strategię, i wprowadzać jak najwięcej szkół dwujęzycznych – czy to własnych, czy w rękach samorządów -zapowiedział Rasch – przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.

Dodał, że wolałby, żeby robiły to samorządy. – One wiedzą, jak to robić, dostają subwencję, mają budynki. Musi się tylko zmienić statut szkoły – wyjaśnił.

Według danych Towarzystwa, w tej chwili na Opolszczyźnie nie ma ani szkoły z niemieckim językiem wykładowym, ani szkoły w pełni dwujęzycznej – takiej w której przedmioty wykładane byłyby po polsku i niemiecku.

Mniejszość zastrzega, że nawet w takich placówkach historia i geografia Polski byłyby nauczane tylko po polsku. Zbliżone do pełnej dwujęzyczności są szkoła podstawowa i gimnazjum w Solarni, oraz szkoły w Raszowej i Kędzierzynie-Koźlu Rogach.

Według informacji MEN z roku 2010, naukę niemieckiego, jako języka mniejszości – w większym wymiarze niż podczas typowych lekcji języka obcego – prowadzą na Opolszczyźnie 284 szkoły podstawowe, 86 gimnazjów, jedno liceum i dwie szkoły zawodowe.

W planach mniejszości jest też powiększenie liczby dwujęzycznych przedszkoli. W tej chwili na Opolszczyźnie są trzy przedszkola z grupami dwujęzycznymi, 186 uczy niemieckiego jako języka mniejszości.

Na wzrost liczby takich placówek wpłynie też – zdaniem Rascha – bardziej otwarta polityka rządu polskiego wobec otwierania nowych przedszkoli.

Przewodniczący chciałby też, aby w Opolu powstała modelowa szkoła niemieckojęzyczna prowadzona przez mniejszość, bo taka placówka byłaby również atrakcyjna dla obcokrajowców, którzy nie mają gdzie posłać swoich dzieci.

 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Żeby tylko umieli się porozumieć.Potem mogą nie wiedzieć co jest grane?

zmartwiony, 2011-03-29 16:30:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU