Więcej szkół i przedszkoli do zamknięcia?

Marzena Wróbel (Solidarna Polska) skrytykowała w czwartek działania minister edukacji Krystyny Szumilas, która - jej zdaniem - odpowiada za "falę likwidacji szkół w Polsce".
Więcej szkół i przedszkoli do zamknięcia?
Wróbel podkreśliła na konferencji prasowej w Sejmie, że w 2012 roku zostanie zamkniętych dużo więcej szkół i przedszkoli niż zapowiadała to szefowa resortu edukacji. Dodała, że zamiast zapowiadanych 300 placówek do końca roku szkolnego zostanie zamkniętych ponad 1500.

Czytaj też: Lawina szkół do zamknięcia

- Według danych z 15 kuratoriów oświaty likwidowanych będzie w tym roku ponad 1500 placówek. Jest to niezwykle niepokojące i nakazuje zapytać minister Szumilas, jakie były źródła jej informacji, bo społeczeństwu należy się informacja prawdziwa, a nie informacja propagandowa - powiedziała Wróbel.

Posłanka SP zaznaczyła, że obawy są tym większe, że wraz z likwidacją szkół edukacja utraci niezbędną bazę, która zostanie przez samorządy lokalne zagospodarowana na inne cele, a jej późniejsze odtworzenie będzie niezwykle kosztowne dla państwa. Jej zdaniem do likwidacji szkół przyczyniło się także niedoszacowanie subwencji oświatowej.

Około 1800 placówek oświatowych - szkół, przedszkoli, burs, schronisk młodzieżowych - chcą zlikwidować samorządowcy. Wynika to z uchwał intencyjnych o zamiarze zamknięcia placówek; informacje zebrała PAP w kuratoriach oświaty w całym kraju.

Wśród placówek, które planują zlikwidować samorządowcy, najwięcej jest szkół ponadgimnazjalnych: liceów profilowanych i szkół dla dorosłych - liceów uzupełniających, techników uzupełniających oraz szkół policealnych. Związane jest to z reformą szkolnictwa ponadgimnazjalnego, w tym szkolnictwa zawodowego, która wkracza do tych szkół 1 września 2012, czyli z początkiem nowego roku szkolnego.

Na wcześniejszej konferencji prasowej klub Solidarnej Polski odniósł się także do informacji z czwartkowego "Naszego Dziennika". Według gazety MEN wpisał religię w szkolny plan nauczania, finansowany przez samorządy i to one w świetle obowiązującego od 1 września 2012 r. prawa będą mogły odmówić finansowania pracy katechetów. Według "ND" nowe rozporządzenie, podpisane niedawno przez minister Krystynę Szumilas, w ramowym programie nauczania religii i etyki nie uwzględnia.

- Klub parlamentarny Solidarna Polska mówi temu stanowcze: "nie". Jeszcze dzisiaj apelujemy do zdrowego rozsądku premiera Donalda Tuska, żeby nie szedł drogą Gomułki i przestał walczyć z religią. Jeżeli tego nie zrobi, my to rozporządzenie będziemy skarżyli do Trybunału Konstytucyjnego - powiedział rzecznik SP Patryk Jaki.

Poseł podkreślił, że obecnie nauczanie lekcji religii w szkołach odbywa się wyłącznie według deklaracji woli. Jak mówił, w szkołach podstawowych wolę nauczania religii wyraża 90 proc. uczniów, a w szkołach ponadpodstawowych blisko 80 proc. uczniów.

- Donald Tusk tym rozporządzeniem próbuje siłą zabrać lekcje religii osobom, które chcą się uczyć tej religii sami z własnej woli. Zrzucając finansowanie na samorządy Donald Tusk ma pełną świadomość, że samorządy już dzisiaj stoją przed dużymi problemami finansowymi i muszą zamykać szkoły. Siłą rzeczy nie stać je na dodatkowy wydatek - zaznaczył Jaki.

W ocenie Andrzeja Romanka (SP) rozporządzenie MEN łamie zapisy Konkordatu i podlega zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego.

- Ten akt prawny według naszej opinii pozostający w niezgodności z Konkordatem może być zaskarżony do Trybunału. Jeżeli pani minister się nie opamięta i nie zmieni zasad przewidzianych w tym rozporządzeniu, taką skargę absolutnie przewidujemy, bo chcemy bronić nauki religii w szkołach, bo taka jest też polska piękna tradycja - powiedział Romanek.

Zastępca dyrektora departamentu informacji i promocji MEN Jerzy Barski zaprzeczył, aby doszło do jakichkolwiek zmian w sprawie nauczania religii w szkołach.

- Nie ma żadnych zmian w organizowaniu i finansowaniu religii w szkołach - oświadczył.

MEN na swojej stronie internetowej wyjaśnia, że religia podobnie jak etyka, czy wychowanie do życia w rodzinie, pomimo iż w rozporządzeniu o ramowych planach nauczania znajduje się w grupie przedmiotów nieobowiązkowych, jest realizowana nieodpłatnie. Jest to zgodne z art. 70 ust. 2 Konstytucji RP stanowiącym, że nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU