Więcej władzy dla rad rodziców

Rady rodziców powinny mieć większe możliwości działania na rzecz szkoły. Aby tak się stało trzeba m.in. nadać im osobowość prawną i umożliwić założenie odrębnego rachunku bankowego.
Więcej władzy dla rad rodziców
Tak uważa poseł Jerzy Ziętek, który w interpelacji do ministra edukacji narodowej w sprawie działalności rad rodziców i rad szkół, stwierdził, że rady rodziców nie mają rzeczywistego wpływu na funkcjonowanie szkół, bo często jedyną osobą, z którą mają kontakt jest zapraszany na zebrania rady dyrektor szkoły. Tymczasem, według posła, rady rodziców powinny mieć możliwości wypracowania wspólnie z nauczycielami – jak to jest możliwe w przypadku rad szkoły – celów i kierunków współpracy.

Równie utrudnione jest rozwinięcie współpracy na linii rodzic – szkoła poprzez np. organizację zajęć pozalekcyjnych i zatrudnianie nauczycieli w celu realizacji działań, które nie są związane bezpośrednio z realizacją podstawy programowej.

Kolejnym problemem jest to, że rada rodziców nie ma osobowości prawnej i w związku z tym nie może otrzymać numeru REGON. Poza tym ma duże trudności w założeniu konta bankowego, a mimo to gromadzi pieniądze z dobrowolnych wpłat rodziców i innych źródeł.

Niestety, jak argumentuje poseł Ziętek, kompetencje rady w wydatkowaniu tych środków są ograniczone, bo rodzice mogą np. dofinansować wycieczkę, ale już nie mogą jej zorganizować.

– Jedyną możliwością poszerzenia kompetencji rodziców jest w chwili obecnej stworzenie stowarzyszenia. Wtedy stowarzyszenie i rada rodziców mogą bez problemu zatrudniać nauczycieli do dodatkowej pracy lub organizować wycieczki. Jednakże powołanie do życia stowarzyszenia jest procesem skomplikowanym i rady rodziców, jako organy mające zgodnie z ustawą jednoroczną kadencję, nie tworzą go – twierdzi poseł.

W związku z tym zapytał, czy resort planuje powiększyć możliwości działania rad rodziców i nadania im osobowości prawnej. Zasugerował też wprowadzenie obowiązku tworzenia rady szkoły jako organu, w którym powinni współpracować rodzice, nauczyciele i przedstawiciele uczniów.

Mirosław Sielatycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej powołując się na art. 51 ust. 9 ustawy o systemie oświaty, przypomniał, że w szkołach i placówkach mogą działać rady szkół i placówek. Organizuje je dyrektor szkoły z własnej inicjatywy albo na wniosek rady rodziców, a w przypadku gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych także na wniosek samorządu uczniowskiego. Tam, gdzie rada nie powstała, jej zadania wykonuje rada pedagogiczna.

– Oznacza to, że realizacja zadań przypisanych radzie szkoły nie jest zagrożona – stwierdził podsekretarz.

Dodał, że zapisy art. 54 ust. 2 ustawy o systemie oświaty, dają radzie rodziców możliwość pełnego wpływu na proces wychowawczy, ale jego realizacja zleży od aktywności obywatelskiej rodziców wchodzących w skład rady.

Przyznał jednak, że Ministerstwo Edukacji Narodowej przyjmuje postulaty odnoszące się do zwiększenia kompetencji rady rodziców, zwłaszcza w zakresie utworzenia odrębnego rachunku bankowego, pozyskiwania darowizn dla szkoły oraz uzyskania osobowości prawnej.

– Postulaty te są analizowane pod kątem zmiany uprawnień w kontekście poprawy efektów kształcenia i wychowania w szkole – zapewnił Mirosław Sielatycki. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oki. Ale Rada Rodziców ulega zmianie i Stowarzyszenie też trzeba ciągle zmieniać i tu jest Pat!

Rodzic, 2012-06-26 11:47:27 odpowiedz

Najlepsze jest to, że nauczyciele robią za dilerów tych komitetów.

wożna, 2012-03-27 17:30:53 odpowiedz

Bzdura! Większość RR funkcjonuje w ramach stowarzyszeń i ma osobowość prawną.

jas, 2012-03-26 17:14:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE