Większość gmin bez żłobków i punktów opieki nad dziećmi do lat 3

W 80 proc. polskich gmin nie ma żadnych form opieki nad dziećmi do lat 3 - wynika z badania przeprowadzonego z inicjatywy Fundacji Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego. Tylko w 9 proc. gmin wiejskich są placówki oferujące regularną opiekę dla najmłodszych dzieci.
Większość gmin bez żłobków i punktów opieki nad dziećmi do lat 3

Ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (zwana żłobkową) weszła w życie w kwietniu 2011 r. Od tego czasu, jak informuje MPiPS, liczba placówek opieki nad najmłodszymi dziećmi wzrosła blisko trzykrotnie. Na koniec 2010 r. było ich 511, obecnie - ponad 1,5 tys.

W myśl ustawy opieka nad dziećmi do lat 3 może być sprawowana w formie żłobka lub klubu dziecięcego oraz wykonywana przez opiekuna dziennego (zajmującego się kilkorgiem dzieci u siebie w domu, ale opłacanego przez gminę) lub nianię (której płacą rodzice). Klub dziecięcy i opiekun dzienny to nowe formy opieki. Zadania dotyczące opieki nad małymi dziećmi należą do zadań własnych gmin.

Czytaj: RIO o przedszkolach niepublicznych

Choć - jak wynika ze statystyk - liczba placówek dla najmłodszych dzieci stale wzrasta, aż 80 proc. badanych gmin zadeklarowało, że na ich terenie nie ma żadnej zinstytucjonalizowanej forma opieki nad dziećmi do lat 3. Badanie pokazało, że tylko w 9 proc. gmin wiejskich jest placówka oferująca regularną opiekę dla najmłodszych dzieci, podczas gdy w gminach miejsko-wiejskich odsetek ten wynosi 27 proc., a w gminach miejskich aż 66 proc.

Najczęściej spotykaną formą opieki są żłobki (21 proc. wszystkich placówek). Przy tym obecnie większy odsetek stanowią żłobki niepubliczne (12 proc.) niż publiczne (9 proc.).

Czytaj: Dzieci pojadą na szkolne wycieczki bez ubezpieczenia?

Zdecydowanie najmniej popularna jest instytucja dziennego opiekuna - występuje w zaledwie 0,5 proc. badanych gmin. Zdaniem autorów badania główne przyczyny takiego stanu rzeczy to m.in. mało atrakcyjne warunki zatrudnienia: 8- lub 10-godzinny dzień pracy, brak urlopu, nieuregulowana kwestia zastępstwa w przypadku choroby czy zdarzenia losowego.

Zniechęcać może również mało atrakcyjne wynagrodzenie, szczególnie w przypadku dużych miast. Istotne znaczenie ma także brak instytucjonalnego i organizacyjnego wsparcia dla dziennych opiekunów ze strony władz lokalnych, zwłaszcza na terenach wiejskich i wiejsko-miejskich.

Jak przekonują autorzy badania, główną barierą hamującą realizację ustawy żłobkowej jest brak źródeł finansowania dla istniejących i powstających form opieki. Realizowany przez MPiPS program Maluch, który od kilku lat dofinansowuje wydatki związane z powstawaniem i działaniem żłobków i klubów dziecięcych, oraz pieniądze z funduszy UE stanowią istotne, ale niedostateczne wsparcie.

Inne bariery to m.in. dość restrykcyjne regulacje budowlane, przeciwpożarowe i sanitarne, brak określenia jednolitych standardów higieniczno-sanitarnych, a także brak potrzeb z uwagi na brak perspektyw na aktywizację zawodową matek (zwłaszcza na obszarach wiejskich).

"Wnioski z raportu pokazują, że ustawa wymaga pewnych udoskonaleń. Aby ułatwić tworzenie nowych form opieki warto rozważyć sprecyzowanie i złagodzenie wymogów formalnych wobec utworzonych placówek.

Odpowiedzią na tę barierę mogłoby być także np. stworzenie zestawu prostych i klarownych procedur eksperckich. Największą trudnością, z jaką mierzą się placówki niepubliczne, jest obecnie utrzymanie ciągłości działania. Bez wsparcia finansowego gmin wiele z nich może nie przetrwać" - podkreśla Teresa Ogrodzińska z Fundacji Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego.

Badanie pokazało, że w gminach, w których aktywnie działają organizacje pozarządowe zajmujące się szeroko rozumianą edukacją i dobrze układa się ich współpraca z władzami lokalnymi, istnieje większe prawdopodobieństwo utworzenia placówki dla dzieci do lat 3.

Zwykle organizacje są partnerami w projekcie, ale często de facto pełnią rolę głównych inicjatorów, oferują także wsparcie merytoryczne i organizacyjne potrzebne do utworzenia i prowadzenia placówki.

Również osoby prywatne stają się coraz bardziej aktywne jako inicjatorzy tworzenia nowych form opieki. Dla wielu z tych osób, zwłaszcza dla kobiet, jest to szansa na uzyskanie możliwości zarabiania (podtrzymanie lub powrót do aktywności zawodowej, zwłaszcza w grupach zagrożonych bezrobociem).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

W kraju typu "skolonializowany bantustan{" nie musi być żadnej opieki, ani zdrowotnej, wychowawczej ani edukacyjnej, a na starość spakarnia zwłok i heja! Będzie Crunchips będzie zabawa

glews, 2014-08-22 12:12:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU