Wrocław przygotowuje się do zmian w edukacji w 2016 r.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku szkolnym sześciolatki nie będą musiały iść do I klasy. Dla samorządów oznacza to konieczność wprowadzenia sporych zmian.
Wrocław przygotowuje się do zmian w edukacji w 2016 r.
Wrocław przez dwa lata przygotowywał się do reformy i dostosowania szkół do przyjęcia sześciolatków. Kosztowało to 100 mln zł. Fot. Pixabay.com

Jarosław Delewski, dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Miasta Wrocławia nie ukrywa, że sytuacja jest trudna.

– Będzie to wyjątkowy rok i rocznik. Przez dwa lata miasto przygotowywało się do reformy i dostosowania szkół podstawowych do przyjęcia sześciolatków. Kosztowało to 100 mln zł, a teraz wygląda na to, że te szkoły nie będą wypełnione – przyznaje Jarosław Delewski.

Czytaj też: Nowelizacja ustawy o systemie oświaty ws. kuratorów a sprawa samorządów

Teraz od nowa trzeba będzie przygotować się do zmian. We wrześniu tego roku do I klas zrekrutowano około 7400 dzieci (w większości sześcioletnich i ponad 2 tys. odroczonych dzieci siedmioletnich).

Czytaj też: Samorządowcy domagają się konsultacji

Z ostrożnych obliczeń departamentu edukacji wynika, że po zapowiadanej reformie edukacji w roku szkolnym 2016/2017 do klas I pójdzie 15 proc. sześcioletnich, choć prawdopodobnie będzie ich więcej.

– Planując kolejny rok szkolny, przygotowaliśmy się na 320 klas dla pierwszaków, a szacunki wskazują, że utworzonych będzie tylko 99 oddziałów – mówi Jarosław Delewski.

Nie wiadomo, co będzie z ponad 200 nauczycielami nauczania początkowego, dla których zabraknie etatów. Część z nich ma zawarte umowy o pracę na rok.

Czytaj też: Sześciolatki w przedszkolach: Nauczyciele nie stracą pracy, ale zapłacą gminy

Zmiany reformy niekorzystnie odbiją się też na finansach. Na uczniów klas I z budżetu państwa miasto otrzymało prawie 41 mln zł dotacji. Po najnowszej reformie edukacji będzie to prawdopodobnie tylko ok. 12 mln zł.

– Najbardziej obawiamy się, że pozostawienie sześciolatków w przedszkolach spowoduje brak miejsc w grupach dla trzylatków – mówi dyrektor Jarosław Delewski.

Dlatego też przedstawiciele departamentu edukacji będą w niedługim czasie spotykać się z dyrektorami wrocławskich przedszkoli i zespołów szkolno-przedszkolnych, by rozważyć możliwe rozwiązani.

Chcą też ruszyć z kampanią informacyjną dla rodziców. Będą zachęcać rodziców sześciolatków, aby posyłali dzieci do szkoły do I klasy, zamiast zostawiać je kolejny rok w przedszkolu, co wbrew pozorom nie zawsze jest dla nich najlepszym rozwiązaniem.

– Dzieci, które w przyszłym roku szkolnym rozpoczną naukę w szkole, będą mieć świetne warunki, będzie ich mniej w klasie, a szkoły są bardzo dobrze przygotowane – podkreśla Jarosław Delewski.

Departament edukacji będzie też namawiać rodziców, aby posyłali dzieci do zerówek, które są w szkołach podstawowych. Dzięki temu w przedszkolach zostanie więcej miejsc dla trzylatków.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po cholerę forsowaliście to Pełowskie gów....? Czyżby dlatego, że Dudi przystąpił do aliansu?

glewe, 2015-12-15 14:52:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE