Wydatki na oświatę nie przekładają się na wyniki w nauce

Nakłady z budżetów gmin i powiatów na edukację nie przekładają się na wyniki edukacyjne uczniów - wynika z "Krajowego Raportu o Rozwoju Społecznym Polska 2012. Rozwój regionalny i lokalny".

W 2010 roku średnie roczne wydatki z budżetów gmin i powiatów na finansowanie szkół podstawowych, gimnazjalnych, średnich oraz przedszkoli przypadające na ucznia tych placówek wynosiły 8257 zł. Nakłady te są zróżnicowane między regionami: najmniejsze są w przypadku województwa wielkopolskiego (7 797 zł), a największe w opolskim (8 919 zł) - czytamy w raporcie.

Czytaj też: Lata nauki szkolnej wpływają na wyniki uczniów

- Jeszcze wyraźniejsze różnice występują między powiatami. Najniższe nakłady - poniżej 7 tys. zł - obserwujemy w powiecie jarocińskim (6,4 tys. zł), Krośnie (6,4 tys. zł), Zamościu (6,5 tys. zł), Łomży (6,6 tys. zł), Białej Podlaskiej (6,7 tys. zł), Suwałkach (6,7 tys. zł), kwidzyńskim (6,8 tys. zł), Przemyślu (6,9 tys. zł), oławskim (6,9 tys. zł) i Kaliszu (prawie 7 tys. zł). Są to przede wszystkim średnie miasta, głównie z terenu Polski Wschodniej - wynika z raportu.

Z kolei najwyższe wartości wskaźnika notują: strzelecki (10,1 tys. zł), legnicki (10,4 tys. zł), kamieński (10,6 tys. zł), pajęczański (10,7 tys. zł), opolski (10,9 tys. zł), jeleniogórski (10,9 tys. zł), polkowicki (11,0 tys. zł), gorzowski (11,1 tys. zł), warszawski zachodni (11,5 tys. zł), Sopot (12,4 tys. zł).

Jak dowiadujemy sie z raportu taki obraz zróżnicowań przestrzennych w pierwszej chwili może wydawać się niezgodny z oczekiwaniami. Większość zjawisk społeczno-gospodarczych w Polsce zróżnicowana jest w układzie miasto-wieś, przy czym miasta wypadają wyraźnie lepiej (im większe, tym lepiej), natomiast obszary wiejskie pozostają w tyle.

- W przypadku omawianego wskaźnika wzór zróżnicowań przestrzennych układa się inaczej. W miastach, powiatach grodzkich, nakłady budżetów gmin i powiatów na edukację w przeliczeniu na ucznia są niższe niż w przypadku otaczających je powiatów ziemskich. Zwraca uwagę także to, że największe miasta nie notują największych nakładów, a niektóre miasta średnie i małe cechują się najniższymi nakładami - czytamy w raporcie.

Zestawienie omawianych nakładów na edukację z osiągnięciami edukacyjnymi mierzonymi w ramach LHDI za pomocą średnich wyników części matematyczno-przyrodniczej egzaminu gimnazjalnego daje jeszcze bardziej nieoczekiwane wyniki. Okazuje się bowiem, że nakłady na edukację z budżetów gmin i powiatów na jednego ucznia nie przekładają się na wyniki egzaminu gimnazjalnego. Wyniki egzaminu mogą być lepsze lub gorsze zarówno w powiatach o wysokich, jak i niskich nakładach - pokazuje raport.

Jak dowiadujemy się z raportu nie można na tej podstawie wyciągać wniosku, że samorządy powinny bez wahania obciąć nakłady na edukację, takie działania mogłyby prowadzić do odwrotnych niż zakładane skutków. Należy raczej zwrócić uwagę na inne wytłumaczenia zarówno zróżnicowania nakładów, jak i efektów edukacyjnych.

- Okazuje się, że analizowane nakłady na edukację dość mocno związane są z liczbą nauczycieli przypadających na ucznia (szkoły podstawowe i gimnazjalne) - współczynnik korelacji wynosi 0,42. Im mniej uczniów przypada na jednego nauczyciela, tym koszty edukacji są wyższe. Zatem nakłady z budżetów gmin i powiatów na edukację są pochodną kosztów edukacji, ale na wyniki edukacyjne się nie przekładają. Te ostatnie zależą przede wszystkim od kapitału rodzinnego dzieci, który można mierzyć wykształceniem zdobytym przez rodziców - czytamy w raporcie.

 


KOMENTARZE (15)ZOBACZ WSZYSTKIE

Amerykanie, którzy w sposób naukowy podeszli do zagadnienia ile jest wart dobry nauczyciel nauczania wczesnoszkolnego czyli I-III, wyliczyli, że poziom edukacji przekazany uczniom przez dobrego nauczyciela pozwala im w przyszłym dorosłym życiu zachować w kieszeni sumę 320 tys. dolarów dlatego tam wy...biera się najlepszych, a u nas najtańszych, tak jest niestety w oświacie i niestety w ustawie o zam. publicznych - skutek mamy to co mamy i co widać. rozwiń

@ntysamorządowiec, 2013-03-17 20:41:07 odpowiedz

Za dużo zainwestowaliśmy żeby teraz wszystko stracić! Musimy ocalić to,co najcenniejsze !

Ana Koch, 2013-03-17 19:58:57 odpowiedz

miejmy nadzieję, że to wróci do normy

Pupil, 2013-03-17 18:54:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE