Za co wójt Darłowa dostał medal KEN?

Przyznanie wójtowi gminy Darłowo Franciszkowi Kupraczowi Medalu Komisji Edukacji Narodowej okazało się decyzją kontrowersyjną.
Za co wójt Darłowa dostał medal KEN?

O przyznanie wójtowi medalu wystąpiło Gminne Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych. Wnioskował o to również Polski Związek Warcabowy. Głównym argumentem za przyznaniem nagrody miała być  działalność wójta na rzecz warcab stupolowych.

Dla części środowiska medal dla Kupracza jest dużym zaskoczeniem.  Wójt Darłowa został m.in. upomniany w ostatnim dniu ub. roku za łamanie prawa przez wojewodę zachodniopomorskiego Wojewoda stwierdził nieważność uchwały Rady gminy Darłowo z dnia 29 listopada 2013 r. w sprawie przekazania gimnazjum w Dąbkach w ręce stowarzyszenia.

Ostry protest w tej sprawie do minister edukacji wystosował Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Medal Komisji Edukacji Narodowej, najwyższe odznaczenie oświatowe, zgodnie z ustawą Karta Nauczyciela i rozporządzeniem MEN, przyznawany jest nauczycielom za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. Osobom, które nie są nauczycielami, Medal przyznawany jest za działalność wybitnie przyczyniającą się do rozwoju oświaty i wychowania oraz niekwestionowany dorobek w tej dziedzinie – przypomina ZNP.

Związek prosi MEN o wskazanie, czym zasłużył się wójt Kupracz w zakresie rozwoju oświaty i wychowania.

 – Czy tym, że przekazał większość gminnych placówek oświatowych do prowadzenia stowarzyszeniom, czy tym, że nagminnie łamie prawo oświatowe, stosuje nepotyzm, nie liczy się z decyzjami zachodniopomorskiego kuratora oświaty i wojewody zachodniopomorskiego? – pyta ZNP.

Zdaniem związku przyznanie wójtowi Kupraczowi Medalu KEN jest deprecjacją tego odznaczenia i jest działaniem ubliżającym nauczycielom.
Decyzję o jego przyznaniu podpisała, była już minister edukacji Krystyna Szumilas.

Medal, wraz z legitymacją, trafił już do koszalińskiej delegatury Zachodniopomorskiego Kuratorium Oświaty. Jednak w rozmowie z Radiem Koszalin wicekurator Krzysztof Rembowski, zajmujący się konfliktem dotyczącym szkół w Dąbkach zapowiedział, że odznaczenia wójtowi nie wręczy ale odeśle je do Warszawy.

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan wicekurator wykazał więcej rozsądku niż urzędnicy ministerialni. Przede wszystkim wniosek, jaki złożyło gminne stowarzyszenie, zawierał nieprawdziwe dane na temat zatrudnienia pana wójta, co już podczas weryfikacji formalnej powinno zdyskwalifikować taki dokument. Więcej na ten temat można prze...czytać w wywiadzie Haliny Drachal z byłą minister edukacji, panią Szumilas, która twierdzi, że została wprowadzona przez wnioskodawcę w błąd i gdyby była świadoma, kogo dotyczy ten wniosek, nigdy by go nie podpisała. rozwiń

nina, 2014-01-25 00:30:56 odpowiedz

Przyznanie odznaczenia wójtowi Darłowa jest bulwersujące. Ale dla mnie bulwersujące jest również zachowanie zachodniopomorskiego wicekuratora oświaty: urzędnik państwowy nie ma prawa kontestować decyzji swoich zwierzchników. Jeżeli tego nie rozumie - powinien stracić stanowisko.

krzyciel, 2014-01-11 23:09:26 odpowiedz

Ta sytuacja pokazuje jak traktuje się oświatę w III RP !
Może w budynku szkoły w Dąbkach wójt zorganizuje halę gry w warcaby ;( ?

jks, 2014-01-10 10:20:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE