Zalewska: nauczyciele zamiast uczyć wypełniają papierki

• Nauczyciele zamiast uczyć, wypełniają papierki; w szkołach zawodowych nie ma właściwego sprzętu, przepisy dotyczące np. edukacji domowej prowadzą do finansowej patologii - oceniła  szefowa MEN Anna Zalewska, prezentując w Sejmie informację z audytu w edukacji w latach 2007-2015.
Zalewska: nauczyciele zamiast uczyć wypełniają papierki
Minister edukacji narodowej Anna Zalewska przedstawiła podczas posiedzenia Sejmu, 11 bm. informację o wynikach audytu rządów PO-PSL w swoim resorcie. (fot. PAP/Paweł Supernak)

Zalewska poinformowała, że po objęciu kierownictwa resortu edukacji musiała w pierwszej kolejności zająć się zakończeniem projektów realizowanych w ramach funduszy europejskich. Chodziło o uchwalenie ustawy o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji, nad którą prace trwały pięć lat oraz skończenie projektu e-podręcznik.

Jak poinformowała, w chwili objęcia przez nią funkcji ministerialnej brakowało 15 z 62 e-podręczników i chociaż ten projekt został zamknięty przed końcem roku, to nie w każdej klasie szkolnej jest komputer i tablica multimedialna, by z tych e-zasobów można było korzystać. "Rzeczywistość skrzeczy, jest brutalna" - podkreśliła.

Według minister jest wiele zadań, na które nie zabezpieczono środków finansowych. Jako przykład podała, że nie zabezpieczono 8 mln zł na egzaminy zewnętrzne. "To środki, które trzeba będzie znaleźć w ciągu tego całego roku" - zaznaczyła. Zalewska dodała, że w ubiegłym roku nie przydzielono i nie wypłacono nauczycielom nagród zapisanych ustawowo.

"Dlatego jeszcze przed świętami, ze wstydem, bo trzeba kontynuować władzę, wręczałam nagrody nauczycielom z szacunku dla ich całorocznej pracy" - powiedziała minister.

Anna Zalewska skrytykowała wprowadzaną za rządów koalicji PO-PSL ewaluację, w której firmy zewnętrzne miały oceniać prace szkół na podstawie specjalnych ankiet (fot. fotolia)
Anna Zalewska skrytykowała wprowadzaną za rządów koalicji PO-PSL ewaluację, w której firmy zewnętrzne miały oceniać prace szkół na podstawie specjalnych ankiet (fot. fotolia)

Zalewska skrytykowała wprowadzaną za rządów koalicji PO-PSL ewaluację, w której firmy zewnętrzne miały oceniać prace szkół na podstawie specjalnych ankiet. "Polscy nauczyciele zamiast uczyć, wypełniają papierki. Przez to spędzają z uczniem najmniej czasu w całej Unii Europejskiej. Pedagodzy w innych krajach spędzają z uczniem od 30 do 80 proc. czasu więcej" - mówiła minister edukacji.

"Poprzednie kierownictwo zafundowało szkołom i placówkom oświatowym koszmar w postaci ewaluacji" - oceniła Zalewska. Poinformowała, że wprowadzenie ewaluacji kosztowało 71,6 mln zł. "To projekt, który zrujnował szkoły, miał zastąpić kuratora oświaty" - podkreśliła.

"Niestety z ewaluacją, jako formą nadzoru musimy zmagać się do 2021 r., co wynika z konieczności utrzymania trwałości projektu przez co najmniej 5 lat od momentu zakończenia jego realizacji" - zaznaczyła minister. Jednocześnie zapowiedziała modyfikację sposobu prowadzenia ewaluacji "dla dobra polskiej szkoły i ucznia".

Zalewska, powołując się m.in. na raport NIK, mówiła o szkolnictwie zawodowym, które nazwała "kolejnym miejscem dramatu" oraz o nowych egzaminach potwierdzających kwalifikacje zawodowe.

Jak powiedziała, wynika z niego, że w szkołach zawodowych nie ma sprzętu, nie ma więc jak przeprowadzać egzaminów, co dezorganizuje prace tych placówek, gdyż sesja w przypadku jednego z egzaminów trwała ponad 40 dni.

Zwróciła uwagę, że kolejni uczniowie w kolejnych dniach rozwiązują zadania z tego samego arkusza egzaminacyjnego, więc nie jest możliwe zachowanie jego tajności.

Powołując się na inny raport NIK "skandalem" nazwała realizację zadań w zakresie doskonalenia zawodowego nauczycieli.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

to jest chory kraj / zamiast uczyc siedza ciagle na jakis szkoleniach dla idiotow / widac na studiach nie ucza skoro trzeba robic znowu dyplomowanego /absurd idiotyzmu / sam uczyłem sei z elementarza a skonczyłem studia w weiku lat 40 :) to najlepszy dowod na ze szkoła potrzebuje spokoju i wolengo p...odejscia do nauki a nie jakies fanaberie / ale co tam // masneria musi zarabiac jak zwylke kase na naiwnym społeczenstwie rozwiń

afgi, 2016-05-13 22:35:28 odpowiedz

Pani minister Zalewska ma całkowitą rację w tym co mówi,ale trzeba być konsekwentnym i skoro ewaluacja wymyślona przez POwców po to by dać zarobić swoim ludziom w kuratoriach i poza nimi , to kontrole i wizytacje szkół w takiej formie powinny być natychmiast wstrzymane , a niestety nie są i nikt o ...tym nie mówi głośno łącznie z nic nie robiącymi związkami zawodowymi i ich szefami.Totalnym chamstwem jest to że na szkoły , pomoce i dla uczniów pieniędzy nie ma , ale na idiotyczne kontrole na których zarabiają pracownicy kuratoriów którzy prawdopodobnie zatrudnieni w zewnętrznych firmach zarabiają kokosy na tych kontrolach - dręczą uczniów i nauczycieli po kilka razy w roku , a znam szkoły w których te kontrole odbywały się do ostatniego dnia roku szkolnego, a nawet tuż po nim dezorganizując pracę wielu szkół w czasie gdy jest koniec roku szkolnego i najwięcej pracy dla uczniów i nauczycieli - ale co tam dzieci i nauczyciele - trzeba zarabiać kasiorę nawet kosztem wyników uczniów i zmęczenia nauczycieli ,z takiego założenia wychodzą kontrolujący pracownicy kuratoriów! Wydaje mi się że kontrole w czerwcu i wrześniu w szkołach powinny być zabronione i mam nadzieję że pani minister ze względu na to że do niedawna sama to przechodziła - bo w przeciwieństwie do poprzedników przed objęciem funkcji ministra była czynnym nauczycielem - zmieni ten stan rzeczy natychmiast !!! rozwiń

Do P.M. Anny Zalewskiej, 2016-05-12 22:54:57 odpowiedz

Dobrze by było żeby Pani Minister Zalewska nie wylała dziecka z kąpielą. Co to znaczy ,,uczyć"? Nauczyciele w XXI wieku tylko i aż kierują uczeniem się. Problemy kierowania uczeniem się rozwiązuje się w konkretnych szkołach, nie w ministerstwie, choć MEN może pomagać lub będzie szkodzić. Proble...my edukacji są dobrze lub źle rozwiązywane poprzez relacje między uczniami, między nauczycielami, między nauczycielami i uczniami, między nauczycielami i rodzicami, ..., czyli właśnie w środowiskach pracy szkół. Wszystkie te relacje są jednakowo ważne. Samo pojęcie ,,ewaluacja" jest pożyteczne, bo bez diagnozowania (ważnego elementu ewaluacji) nie ma dobrej edukacji, ale nie należy praktykować karykaturalnego wydania ,,ewaluacji". Trzeba skończyć z selekcyjnym ocenianiem, czyli z segregowaniem uczniów, a zacząć wspomagać wszystkich uczniów w uczeniu się (w budowaniu dojrzałych postaw w warunkach XXI wieku), zindywidualizowanym i zespołowym. Jakoś nie mogę dostrzec kierunków dążeń MEN w 2016 roku, adekwatnych dla demokratyzującego się społeczeństwa. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-12 10:29:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE