Zalewska: Siedmiolatki do szkół, oddziały przedszkolne do likwidacji

Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczący wieku obowiązku szkolnego trafi do Sejmu za kilka dni. Będzie w nim zapis o przesunięciu o trzy lata przepisów o przekształcaniu oddziałów przedszkolnych w szkołach w przedszkola.


Zalewska: Siedmiolatki do szkół, oddziały przedszkolne do likwidacji
(zsgwiazowna.pl)

Tak zapowiedziała w nocy z środy na czwartek (2/3 grudnia) w Sejmie minister edukacji Anna Zalewska.

PO: To antyreforma oświaty

Zalewska przedstawiała w nocy z środy na czwartek informację na temat reformy edukacji. O taką informację wystąpił klub PO. Jak mówiła w imieniu wnioskodawców Krystyna Szumilas (PO), planowana "antyreforma" polegająca na odejściu od obowiązku szkolnego w wieku sześciu lat i wprowadzenie obowiązku od siódmego roku życia, oznacza m.in. brak miejsc w przedszkolach dla trzylatków, gdyż zajmą je sześciolatki.

Szumilas oceniła też, że zapowiedziana przez PiS możliwość ponownego zapisania w przyszłym roku do pierwszej klasy dziecka, które rozpoczęło w tym roku naukę jako sześciolatka, to "stygmatyzacja na całe życie". Mówiła o tym, że dzieci sześcioletnie, którym odroczono w tym roku obowiązek szkolny będą musiały uczyć się w klasach łączonych, gdyż będzie ich zbyt mało na utworzenie klas pierwszych.

Przypomniała również, że obecnie samorządy na jednego ucznia w klasie pierwszej otrzymują z subwencji oświatowej 5357 zł, a na jedno dziecko w wychowaniu przedszkolnym 1273 zł, czyli ponad 4 tys. złotych mniej.

"Razy 300 tysięcy (tyle jest mniej więcej dzieci w roczniku) to 1,2 mld zł. Skąd pani minister weźmie pieniądze na rekompensatę dla samorządów?" - pytała o skutki finansowe wynikające z pozostawienia o jeden rok dłużej całego rocznika dzieci w edukacji przedszkolnej.

Posłanka PO pytała też o nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, dla których w wyniku zapowiedzianych zmian nie będzie pracy w pierwszych klasach. "Gdy nie ma uczniów, nie ma pracy dla nauczycieli" - zauważyła.

PiS: projekt mówiący o obywatelskości i wolności rodziców

Zalewska odpowiadając jej podkreśliła, że jest dumna z tego, "że wśród najważniejszych ustaw, projektów na pierwsze sto dni znalazł się projekt mówiący o obywatelskości i wolności rodziców, to znaczy przywrócenia wolnego wyboru rodzicom i decyzji, czy dziecko sześcio-, czy siedmioletnie pójdzie do szkoły".

"Za kilka dni projekt z gotowymi rozwiązaniami, które nota bene są szeroko konsultowane, trafi do polskiego Sejmu" - poinformowała minister edukacji. "Wtedy będziemy liczyć, bo te liczby, o których pani mówi, są po prostu nieprawdziwe, wyssane z palca. Mimo, że jest to projekt w bardzo szybkim tempie pisany, jest przemyślany i bardzo precyzyjny. Wyeliminuje ten chaos i tę sytuację, którą zgotowaliście polskim dzieciom i rodzicom dzisiaj" - zaznaczyła.

Cytowała zapisy ustawy o systemie oświaty. "Tam jest zapisane, że w szczególności system oświaty realizuje prawa każdego obywatela do kształcenia się, dostosowania treści i metod organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, a także możliwości korzystania z opieki psychologicznej i specjalnych form opieki dydaktycznej. Ustawa gwarantuje wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny. W przypadku obniżenia wieku obowiązku szkolnego do szóstego roku życia wola i rola rodziców nie były respektowane w należyty sposób" - powiedziała Zalewska.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Samorządowiec: Utrzymanie dziecka w oddziale przedszkolnym najniższe, ale dla kieszeni samorządu!! Wszystkie koszty ponoszą rodzice, bo dzieci uczą się w maleńkich, niedogrzanych, zagrzybionych salach, jedzą przy stołach w stołówce klecząc na krzesłach-nikomu nie zależy na kupnie odpowiednich sto...łów aby zjadły jak ludzie!!. Rodzice zrzucają się na remont sali, dywany, grzejniki, przynoszą wiele przedmiotów aby dzieci mogły dorównać prywatnym placówkom. rozwiń

babunia wnuczunia, 2015-12-21 09:34:09 odpowiedz

Jeśli wychowanie przedszkolne nie będzie powszechne, to oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych są jedynym rozsądnym sposobem na roczne przygotowanie dziecka do obowiązku szkolnego. To jest rozwiązanie znane i stosowane w polskim systemie oświaty od dawna. Jest też rozwiązaniem ekonomicznym. K...oszt utrzymania oddziałów przedszkolnych jest najniższy w porównaniu z kosztami utrzymania oddziałów na wszystkich etapach edukacyjnych. Bezpłatny dla rodziców dzieci oddział przedszkolny (dawniej "zerówka" czy też rok zerowy) to również najlepsze rozwiązanie organizacyjne na roczne przygotowanie przedszkolne dziecka do szkoły obwodowej. rozwiń

Samorządowiec, 2015-12-14 08:28:47 odpowiedz

Mój syn poszedł w tym roku do pierwszej klasy jako sześciolatek dodam że urodził się we wrześniu. W klasie ma 9 sześciolatków,14 siedmiolatków i 2 ośmiolatków . Różnice między dziećmi są ogromne we wszystkim. Jedne wszystkich liter nie znają drugie już czytają,wzrostem też się różnią.... rozwiń

Mama, 2015-12-09 08:26:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE