Zalewska "uczciwie" przedstawi skalę zwolnień wśród nauczycieli. Tego chcą posłowie Nowoczesnej

Nowoczesna chce "uczciwych" informacji na temat skali zwolnień nauczycieli spowodowanych reformą oświaty. W związku z tym złożyła wniosek o wprowadzenie na najbliższym posiedzeniu Sejmu informacji minister edukacji Anny Zalewskiej w tym temacie.
Zalewska "uczciwie" przedstawi skalę zwolnień wśród nauczycieli. Tego chcą posłowie Nowoczesnej
Katarzyna Lubnauer, posłanka Nowoczesnej (fot. nowoczesna.org)

• Posłowie Nowoczesnej chcą, by na najbliższym posiedzeniu sejmu, Anna Zalewska przedstawiła dokładne dane dotyczące skali zwolnień. 

• "Uprzedzaliśmy, że to jest kłamstwo, którym posługiwała się minister Zalewska, która uprzedzała, że nikt nie straci pracy, a wręcz będą nowe etaty" - podkreślali podczas konferencji prasowej.

• Powołują się na dane ZNP, z których wynika, że od 1 września pracę straci 8,9 tys. nauczycieli a 21,7 tys. nie będzie miało pełnego etatu. 

"Mamy do czynienia z wielką utratą pracy, mamy do czynienia z wielkim oszustwem ze strony minister Zalewskiej, dlatego zwracamy się, aby minister Zalewska poinformowała nas uczciwie: ilu nauczycieli straci pracę (w wyniku reformy), z iloma nauczycielami nie zostanie przedłużona praca, ilu nauczycieli zostanie wysłanych na emeryturę gdy tylko osiągną wiek emerytalny oraz ilu nauczycieli straci część etatu i będzie musiało żyć tylko za część pensji?" - podkreśliła na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Katarzyna Lubnauer, posłanka Nowoczesnej.

Dodała, że ZNP zbiera informacje na temat tego jak wielu nauczycieli straci pracę w związku z nową reformą edukacji. "My uprzedzaliśmy o tym, mówiliśmy, że to jest kłamstwo, którym posługiwała się minister Zalewska, która uprzedzała, że nikt nie straci pracy, a wręcz będą nowe etaty" - zaznaczyła Lubnauer.

"Mamy do czynienia zarówno ze zwolnieniami i utratą części etatu jak i tym, że wielu nauczycieli, żeby mieć jeden etat będzie musiało chodzić po kilku szkołach, będzie musiało pracować w kilku placówkach. Będziemy mieli do czynienia z +latającymi+ nauczycielami" - ironizowała posłanka.

Według niej również wielu uczniów straci swoich nauczycieli, "którzy nerwowo szukając pracy rezygnują z pracy w gimnazjach, bo wiedzą, że będą one wygaszane w 2019 roku i szukają pracy w innych placówkach".

"To wszystko jest efektem reformy edukacji. My uprzedzaliśmy, że również takie skutki będzie miała reforma edukacji. Minister Zalewska wtedy nas nie słuchała, nie traktowała nas poważnie. W tej chwili oczekujemy od niej poważnej uczciwej odpowiedzi jak wielu nauczycieli utraci swoje miejsca pracy" - zaznaczyła Lubnauer.

8,9 tys. nauczycieli straci pracę od 1 września w związku z reformą edukacji, a 21,7 tys. nie będzie miało pełnego etatu - wynika z danych zebranych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w 14 województwach. Według ZNP, wśród 8933 nauczycieli, którzy stracą pracę, 4872 to osoby, które otrzymały zwolnienia, a 4061 to te, którym nie przedłużono umowy.

Jak poinformowała rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis, związek nadal zbiera informacje; w kolejnym tygodniu opublikuje dane z wszystkich 16 województw. Obecnie podane nie zawierają informacji z woj. zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Reforma edukacji, w ramach której zostanie zmieniona m.in. struktura szkół, rozpocznie się w roku szkolnym 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oczekiwania Nowoczesnej mają się nijak do oczekiwań rodziców. Rodzice chcą reformy szkolnictwa i likwidacji przerostów zatrudnienia nauczycieli ( a także ich wydajnej, efektywnej pracy a nie wiecznego skomlenia i roszczeń ). Zwolnieni nauczyciele, jeśli zechcą, to z pewnością znajdą inną pracę ( bo... to ponoć taka wykształcona, ciągle podnosząca swe kwalifikacje i ponoć niezmiernie pracowita grupa zawodowa :-) Że co? Że nie poradzą sobie? To może niech pracownicy innych branż ( doświadczeni - bo stracili pracę w wyniku redukcji, likwidacji zakładów, itd., potem byli zarejestrowani w PUP a potem usilnie pracy szukali i znaleźli ) = douczą nauczycieli co to jest kształcenie ustawiczne, podpowiedzą jak CV i wskazówki do aktywnego poszukiwania pracy dadzą? rozwiń

Stare poglądy Nowoczesnej, 2017-06-19 20:26:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE