Zamiast na przedszkolaki wydawali na auta i sushi

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Lublin
  • 06-02-2013
  • drukuj
Kontrola niepublicznych przedszkoli w lubelskim przyniosła zatrważające dane. Co trzecia złotówka z gminy była tam nieprawidłowo wydana.
Zamiast na przedszkolaki wydawali na auta i sushi
Jak donosi „Gazeta Wyborcza", zarządcy lubelskich przedszkoli zamiast na dzieci wydawali pieniądze na samochody, biżuterię czy drogie obiady w restauracjach.

Wykryli to kontrolerzy z ratusza sprawdzający, jak niepubliczne jednostki spożytkowały dotacje z gminy w latach 2010-2012.

- Gdy zaczynaliśmy kontrolę prywatnych przedszkoli i szkół, zamierzaliśmy sprawdzić wyrywkowo kilka. Nikt nie podejrzewał, że wszystko tak się skończy. Okazało się, że prywatne przedszkola nagminnie zamiast rachunków za edukację pokazywały najróżniejsze faktury - mówi dla dziennika Anna Morow, dyrektor wydział audytu i kontroli lubelskiego UM.

Cały artykuł czytaj tu

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (14)ZOBACZ WSZYSTKIE

Placówka publiczna (szkoła, przedszkole), to placówka spełniająca określone wymagania i prowadzona przez jednostki publiczne (jst). Placówka niepubliczna, posiadająca uprawnienia publicznej - placówka prowadzona przez podmiot inny niż jednostka publiczna (czyli placówka prywatna lub społeczna), któr...a spełnia te same wymagania, które winna spełniać placówka publiczna. I wreszcie placówka prywatna nie posiadająca uprawnień publicznej (mogą być takie przedszkola, ale już nie szkoły) - placówka prowadzona przez instytucję inną niż jednostka publiczna, niespełniająca tych samych wymagań, które winna spełniać publiczna (chociaż może je spełniać, ale nie ubiegać się o status publicznej). Zatem wszystkie placówki niepubliczne (zarówno te, które spełniają, jak i niespełniają wymagań publicznych) mogą być prywatne. rozwiń

krzyciel, 2013-02-14 12:20:02 odpowiedz

W artykule jest mowa o przedszkolach niepublicznych - dotowanych przez gminę (czyli nas podatników) i rodziców. Przedsiębiorca w zasadzie nie dopłaca do tego interesu ze swojej kieszeni, czerpie tylko zyski. Ja nie życzę sobie, aby m.in z moich pieniędzy dotowano kombinatrów i złodzieji. Potocznie... większość osób nazywa je prywatnymi, ale jest to nieprawidłowa nazwa. W tym artykule redaktor użył niewłaściwej nazwy. rozwiń

do radykała, 2013-02-12 17:49:14 odpowiedz

Autor artykulu wyraźnie mówi o przedszkolach prywatnych, cytat: Gdy zaczynaliśmy kontrolę prywatnych przedszkoli i szkół, zamierzaliśmy sprawdzić wyrywkowo kilka. Nikt nie podejrzewał, że wszystko tak się skończy. Okazało się, że prywatne przedszkola nagminnie zamiast rachunków za edukację pokazywa...ły najróżniejsze faktury. Oczywiście - jesli dotacja była na okreslony cel, to powinna być na ten cel wydana. Ale jesli własciciel PRYWATNEGO przedszkola chce sobie w koszty wrzucić sushi i Audi to jego sprawa! TZo on i tylko on ryzykuje, że kontrola US nie zaliczy mu tych wydatków do kosztów uzyskania przychodu...z wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Nie dajmy się zwariować! Po to są prywatne firmy w tym przedszkola, by weryfikował je rynek. Jak własciciel przesadzi z wydatkami to zbankrutuje...i nikt do niego nie dopłaci, co najwyżej zlicytuje komornik jego majątek. rozwiń

radykal, 2013-02-12 16:26:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE