Zawodówki znowu na topie
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w ubiegłym roku na najwięcej wolnych miejsc pracy było dla robotników przemysłowych i rzemieślników (czekało na nich 13, 6 tys. wakatów). Na brak
zatrudnienia nie narzekali również technicy (7,8 tys.), operatorzy i monterzy maszyn (6,7 tys. wolnych miejsc). Grupa ta wyraźnie górowała więc nad osobami z wykształceniem wyższym, na które
czekało jedynie 11,9 tys. wolnych stanowisk.
- Potrzeba inwestowania w rozwój i modernizację szkół zawodowych jest więc jasna. Zdobycie kwalifikacji w konkretnym zawodzie daje obecnie dużą szansę na znalezienie dobrze płatnej pracy -
podkreśla Anna Kłobukowska z wydziału edukacji w Toruniu.
Czytaj też: Zobacz projekt nowej podstawy programowej kształcenia w zawodach
Samorządy zatem coraz mocniej promują szkoły zawodowe. - W tym celu organizujemy różnego rodzaju seminaria i konferencje, stale współpracujemy z powiatowym urzędami pracy, pracodawcami i stowarzyszeniami, na przykład takimi jak Dolina Lotnicza - mówi Zbigniew Bury, dyrektor wydziału edukacji w Rzeszowie. - Analizując rynek pracy tworzymy nowe kierunki kształcenia. Co więcej, miasto inwestuje w rozwój szkół zawodowych, przekazując środki finansowe na remonty i modernizacje obiektów, kompleksowe wyposażenie pracowni, a także budowę nowych obiektów, np. hali sportowej przy Zespole Szkół Elektronicznych czy budynków dydaktycznych przy Zespole Szkół Gospodarczych. W najbliższym czasie rozwinięte i bogato doposażone w nowoczesny sprzęt zostanie również Centrum Kształcenia Praktycznego - dodaje.
Można za unijne
Chęć wzmocnienia szkolnictwa zawodowego, skuteczniejsze powiązanie oferty edukacyjnej z potrzebami rynku pracy oraz poprawa społecznego odbioru tego segmentu edukacji - to z kolei cele, jakie
przyświecają projektowi "Modernizacja kształcenia zawodowego w Małopolsce’’, którego budżet wynosi aż 140 mln złotych. Od 2010 roku realizowany jest on przez województwo małopolskie w
partnerstwie z powiatami oraz gminami i podmiotami niepublicznymi, prowadzącymi szkoły zawodowe.
- Stanowi on największe i jedno z pierwszych tego typu przedsięwzięć w naszym kraju. Obecnie uczestniczy w nim 255 szkół i 6 centrów kształcenia, które przedsięwzięły wdrażanie programów
rozwojowych. Oszacowano, że do końca 2014 roku liczba uczniów biorących udział w kursach, szkoleniach i zajęciach dodatkowych wyniesie ponad 37 tysięcy, a 194 szkoły zawodowe zostaną wyposażane w
nowoczesny sprzęt służący do praktycznej nauki zawodu - informuje Dariusz Styrna, zastępca dyrektora departamentu rozowju gospodarczego ds. kształcenia zawodowego, kierownik projektu. - Duży nacisk
kładziony jest także na rozwijanie współpracy szkół z przedsiębiorcami. W tym celu zaplanowano utworzenie branżowych zespołów wsparcia kształcenia zawodowego, w skład których wejdą specjaliści z
sektora edukacji i gospodarki danej branży. Należący do nich przedsiębiorcy będą konsultantami realizowanych w szkołach programów nauczania. Pozwoli to Małopolsce kształcić pracowników z
umiejętnościami potrzebnymi pracodawcom i przyczyni się do rozwoju gospodarki - podsumowuje.
Ważne jest bowiem to, by orientować się jakich pracowników potrzebują funkcjonujące na danym terenie firmy. - Jako burmistrz Niepołomic prowadziłem blisko 20 lat szkoły zawodowe, liceum dla
dorosłych - wspomina Stanisław Kracik, wojewoda małopolski. - Wiedzieliśmy jacy inwestorzy przychodzą, jakie mają potrzeby. Pod to układaliśmy system edukacji, a absolwenci mieli pewność
zatrudnienia - dodaje.
Z kolei powiaty często korzystają także z funduszy unijnych na wspieranie szoklnictwa zawodowego. Jak informuje Agata Matyjasik, pełnomocnik starosty mogielińskiego ds. programów unijnych powiatu,
trwający od 1 września 2010 projekt ,,Szkolnictwo zawodowe podstawą rozwoju powiatu mogileńskiego ‘’ zakończy się ostatniego dnia sierpnia.
- Wówczas stworzymy ostateczne podsumowanie. Niemniej jednak już teraz można powiedzieć, że spełnił on pokładane w nim oczekiwania. W projekcie wzięło udział łącznie ponad 800 uczniów szkół
zawodowych, dla których zorganizowano zajęcia wyrównawcze m.in. z języków obcych oraz zajęcia rozszerzające kompetencje zawodowe m.in. z zakresu przedsiębiorczości, turystyki, biznesu w
agroturystyce, obsługi: kasy fiskalnej, kombajnu, a także indywidualne zajęcia z obsługi samochodu - podkreśla. - Poza tym wszystkie szkoły zostały wyposażone w materiały i pomoce dydaktyczne
potrzebne do prowadzenia zajęć (książki, programy komputerowe, kasy fiskalne). Wszystko po to, by uatrakcyjnić szkolnictwo zawodowe i odpiąć od niego łatkę szkół na słabszym poziomie - dodaje.















Nowa perspektywa programu „Natura 2000”









