Zmiany w oświacie nie wnoszą niczego nowego, jedynie usztywniają prawo

Samorządy nie chcą wydawać mniej na oświatę, tylko chcą płacić za lepszą jakość kształcenia dla dzieci i młodzieży.
Zmiany w oświacie nie wnoszą niczego nowego, jedynie usztywniają prawo

W uzasadnieniu proponowanej nowelizacji ustawy o oświacie pokazuje się, jak wiele zrobiono, aby najmłodsze dzieci czuły się dobrze w szkole. Proponowane zapisy nie wnoszą jednak kolejnych zmian, które mają poprawić opiekę nad tą grupą uczniów – podkreślają członkowie zarządu Związku Miast Polskich, którzy negatywnie zaopiniowali projekt.

Czytaj też: I gdzie tu etyka? Samorządom grozi kolejne zdanie bez finansowania

Jak piszą samorządowcy, większość propozycji jest zapisanych już w obowiązującej ustawie, a pozostałe zawarte są w rozporządzeniach MEN.
Jeśli chodzi o zatrudnianie osób wspierających nauczycieli, JST przy obecnym sposobie finansowania, nie stać na takie dodatkowe zadania.

Samorządowcy dodali także, że przedstawiona propozycja zmian dotycząca odroczenia spełnienia obowiązku szkolnego dziecka 6-letniego nie jest możliwa organizacyjnie do przeprowadzenia w gminie. Ich zdaniem nie bierze pod uwagę szeregu innych przepisów oświatowych określających sztywno terminy.

Zdaniem samorządowców z miast, te działania to powtarzanie prawa i usztywnianie jego poprzez umieszczanie pewnych zapisów w ustawie, a nie w rozporządzeniu.

Bez opinii pozostawiono rozporządzenia MEN zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, które narzuca obowiązek sfinansowania lekcji etyki czy innej religii dla jednego nawet dziecka (a nie minimum 3, jak było dotychczas)  przez organ prowadzący. Nie zakwestionowano merytorycznie tej propozycji, ale zwracano uwagę na niewyliczone skutki finansowe.

Członkowie Zarządu zostali poinformowani o przebiegu spotkania z minister edukacji narodowej, Joanną Kluzik-Rostkowską 13 lutego br., która zapowiedziała, że zmiany w Karcie Nauczyciela i w ustawie o systemie oświaty być może zostaną wprowadzone po wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Zmiany te są wciąż dalece niewystarczające, ale zmierzają we właściwym kierunku. Szczególnie istotne było uznanie przez szefową resortu zmian w kwestii uelastycznienia sieci szkół.

Związek zapowiedział, że ponowi w czerwcu swoje stanowiska, w którym zostanie podkreślone, że samorządy nie chcą wydawać mniej na oświatę, tylko chcą płacić za lepszą jakość kształcenia dla dzieci i młodzieży.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rozmowy o jakości edukacji jeszcze nie rozpoczęto. Rozpocznie się taka rozmowa dopiero wtedy, gdy zadaniem będzie wzmocnienie przez nauczycieli wsparcia uczniów w rozwoju, a nie dodanie lub odjęcie godzin z takiego lub innego przedmiotu. Jest potrzebna zupełnie inna filozofia zarządzania pracą szkół... i nauczycieli. W nowej filozofii autonomiczni będą uczniowie, a praca nauczycieli będzie zespołowa i rozliczana oraz finansowo honorowana za efekty edukacji, wyrażające się między innymi we wzroście chęci uczniów do uczenia się, a nie do kombinowania jak obecnie. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2014-02-27 19:08:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU