ZNP pikietował przed MEN. Sławomir Broniarz wzywa do monitorowania reformy edukacji

- Będziemy patrzyli, ile osób nie znalazło pracy, ilu nauczycieli pracuje w niepełnym wymiarze czasu pracy, ile setek milionów złotych wydały samorządy na „bezkosztową” reformę – powiedział Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego podczas dzisiejszej (4.09) pikiety nauczycieli rodziców przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej.
ZNP pikietował przed MEN. Sławomir Broniarz wzywa do monitorowania reformy edukacji
Przeciwnicy reformy edukacji pikietowali przed MEN. (fot. mat. ZNP)

Prezes ZNP zapowiedział powołanie swego rodzaju „komitetu”, który przyglądać się będzie temu jak w praktyce wdrażana będzie reforma edukacji i zaapelował o akces do niego wszystkich zainteresowanych tym tematem.

Jak dodał lider ZNP, prowadzony przez „komitet” monitoring reformy edukacji ma objąć także zmiany w podstawach programowych, bo – jak podkreślił – edukacja nie ma być ani lewicowa, ani prawicowa, ale po prostu dobra.

- A tu widzimy nachalny skręt w prawo. Próbę nachalnej ideologizacji, której nie akceptujemy ani my, ani rodzice – stwierdził Broniarz.

W trakcie swego wystąpienia lider ZNP, zwracając się do rodziców, stwierdził, że współpraca z nimi powinna wyglądać lepiej niż to miało miejsce do tej pory. Komentując samą reformę edukacji Broniarz powtórzył podnoszone wcześniej przez jej przeciwników zarzuty mówiąc o utracie pracy przez 5700 nauczycieli i stwierdził, że pozytywna recenzja reformy przedstawiona przez premier Beatę Szydło jest przedwczesna, gdyż tak naprawdę reforma dopiero startuje. Jak zaznaczył, reforma może kosztować stanowisko minister Annę Zalewską, gdy – jak to ujął - premier Beata Szydło „przejrzy na oczy” i „zobaczy jak reforma jest przygotowana”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pilnować PISu!

Kolo, 2017-09-04 19:47:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE