ZNP pikietuje - nie chce zamykania szkół

Pod hasłem "Chcemy rozmawiać" związkowcy z ZNP zorganizowali w Sosnowcu pikietę w obronie szkół przeznaczonych do likwidacji lub przekształcenia. Z poparciem przyjechali do Sosnowca prezes ZNP Sławomir Broniarz oraz związkowcy z Łodzi i Dolnego Śląska.
ZNP pikietuje - nie chce zamykania szkół
Prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział dziennikarzom, że z informacji jakie dotarły do ZNP wynika, że w każdym z 16 województw proces likwidacji może objąć od 40 do 60 szkół. Podkreślał, że Związek Nauczycielstwa Polskiego jest gotowy do rozmów w myśl hasła "Chcemy rozmawiać", które pojawiło się także na transparentach przed Urzędem Miasta w Sosnowcu.

Sosnowiec jest jednym z wielu miast w kraju, w którym w wyniku planów reorganizacji oświaty zmieni się liczba szkół. Jak poinformował PAP naczelnik wydziału informacji i promocji Rafał Łysy, plan reorganizacji dotyczy jednej szkoły podstawowej (przeniesienie do innego budynku), trzech gimnazjów (2 przeniesienia i jedna likwidacja) oraz Zespołu Szkół Specjalnych nr 1, który zostanie zamknięty a jego uczniowie będą kontynuować naukę w Zespole Szkół Specjalnych nr 2.

Czytaj też: Bezbolesna likwidacja szkół jest niemożliwa

Powiedział, że przyczyną tych zmian jest "galopujący niż demograficzny" oraz wzrastające wydatki na oświatę. - Szkołę podstawową musimy przenieść do innego budynku, ponieważ remont obecnego kosztowałby miasto 2,3 mln zł - tłumaczył.

Takim planom przeciwni są rodzice i nauczyciele.

Nauczyciele z Zespołu Szkół Specjalnych nr 1, którzy pojawili się na pikiecie przed Urzędem Miasta, tłumaczyli PAP, że protestują przeciwko tym planom, ponieważ budynek, który będą musieli opuścić jest - ich zdaniem - lepiej przystosowany do dzieci niepełnosprawnych niż ten, do którego mają zostać przeniesieni. "W szkole uczy się 149 uczniów, mają zapewnioną ciągłość nauki od szkoły podstawowej, poprzez gimnazjum, do szkoły zawodowej" - powiedziała jedna z nauczycielek.

Rodzice uczniów z orzeczeniami o niepełnosprawności podkreślali, że ich dzieci zżyły się ze szkołą i nauczycielami. - Syn kończy 16 lat, miał zamiar kontynuować naukę w zawodówce, która znajduje się w zespole. Kiedy usłyszał, że zawodówka zostanie przeniesiona w inne miejsce, zmienił zdanie co do dalszej nauki w ogóle. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego co przeżywają dzieci niepełnosprawne i ich rodzice - powiedziała jedna z matek.

Czytaj też: ZNP apeluje, by resort przerwał milczenie

Prezes ZNP na schodach do budynku urzędu mówił, że w takich sytuacjach trzeba rozmawiać, ale żeby "doszło do jakiegokolwiek dialogu musi być ta druga strona (samorząd). - Samorządowcy są reprezentantami społeczności, a ta świadomość nie może im przyświecać tylko wtedy kiedy są wybory- powiedział. Dodał, że ZNP jest gotowe do rozmów i negocjacji.

Ze wsparciem przyjechali także związkowcy z Dolnego Śląska i Łodzi. Wiceprezes Okręgu Łódzkiego ZNP Jadwiga Tomaszewska powiedziała, że udało im się przekonać miasto do rozmów. - Takie decyzje nie mogą zapadać tylko w gabinetach urzędów - uważa.

W wyniku reorganizacji sieci szkół Sosnowiec zaoszczędzi na wydatkach na oświatę ok. 2,5 mln zł. "Na oświatę wydajemy ok. 300 mln zł rocznie, co stanowi 50 proc. budżetu naszego miasta" - dodał naczelnik wydziału promocji. Poinformował także, że kwestia cięć etatów nie jest jeszcze przesądzona, jednak nie wszyscy nauczyciele i pracownicy obsługi oraz administracji znajdą zatrudnienie w innych szkołach.

Kwestia likwidacji szkół nie została jeszcze zamknięta. Do 29 lutego radni mają czas na przyjęcie uchwał i powiadomienie Śląskiego Kuratorium Oświaty. Z danych jakie napłynęły do kuratorium z kilku delegatur terenowych wynika, że do tej pory samorządy planują zlikwidować 42 szkoły.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

zamiast zamykać szkoły niech się lepiej przyjżą na co szkoły wadają otrzymane od państwa pieniądze. Wtedy kasa się znajdzie. Nie jeden dyrektor pod koniec roku szkolnego kolejny rok z rzędu wymieni np niepotrzebnie drzwi tylko po to by wydać kasę i w kolejnym roku nie stracić i nie otrzymać niższej ...kwoty. Tak samo wygląda sprawa z podawaniem ilości uczniów - są wykazywani Ci którzy wyjechali za granicę. Tu szukajcie oszczędności! A poza tym pensje nauczycielskie to kpina - 4900 zł żeby zarabiał nauczyciel mianowany? I jeszcze do tego 14-ta pensja? O połowę powinno się to ukrócić! Ludzie charują jak woły godzinami i tyle nie mają a taki nauczyciel zarabia krocie. Jedynie w klasach 1-3 gdzie rzeczywiście muszą się czymś wykazać powinni tyle zarabiać rozwiń

trochę obeznana w temacie, 2012-01-27 00:14:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE