ZNP przeciw zatrudnianiu w szkołach na podstawie kodeksu pracy

ZNP i oświatowa Solidarność są przeciwne możliwości zatrudniania w szkołach osób wspierających nauczycieli na podstawie kodeksu pracy. Ich zdaniem, doprowadzi to do nierówności wśród nauczycieli, a ostatecznie do likwidacji zatrudniania zgodnie z Kartą Nauczyciela.
ZNP przeciw zatrudnianiu w szkołach na podstawie kodeksu pracy

Zapis dotyczący możliwości zatrudniania w szkole podstawowej osoby wspierającej znalazł się w projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty autorstwa posłów PO. Osoby takie wspierałyby nauczyciela w pracy z uczniami, zarówno podczas lekcji, jak i na świetlicy. Mają mieć co najmniej poziom wykształcenia wymagany od nauczyciela szkoły podstawowej oraz przygotowanie pedagogiczne. Zatrudnione będą na zasadach określonych w kodeksie pracy, a nie w Karcie Nauczyciela.

"Jeśli chodzi o nauczycieli wspierających to jest to powtórka z projektu rządowego z ubiegłego roku. To zapis, który wywołał wówczas ogromne niezadowolenie naszego środowiska. Oczywiście nie jesteśmy przeciwni nauczycielom wspierającym, ale nie mogą być oni zatrudnieni na podstawie kodeksu pracy. Powinni być zatrudnieni zgodnie z Kartą Nauczyciela" - powiedział we wtorek wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński.

Czytaj też:  ZNP nie respektuje Karty Nauczyciela?

Jego zdaniem, przyjęcie proponowanego w projekcie zapisu doprowadzi do tego, że w szkole będą dwie kategorie pracowników, mających takie same kwalifikacje, wykonujących takie same czynności, a zatrudnione na innych warunkach. "Z jednej strony będą nauczyciele karciani, z drugiej kodeksowi. To już przeżywaliśmy w placówkach opieki całkowitej (...) Ostatecznie, wszyscy zatrudnieni w placówkach z początkiem tego roku stali się pracownikami samorządowymi, nauczyciele pracujący tam stracili swój status" - przypomniał Baszczyński. Dlatego jego zdaniem projekt PO prowadzi do otwarcia bardzo niebezpiecznej furtki. "Skutkować będzie m.in. prędzej czy później konfliktem pracowniczym" - ocenił.

Zapowiedział, że w środę do okręgów związku zostanie rozesłane zapytanie dotyczące projektu nowelizacji. "Dalsze decyzje w tej sprawie podejmie kierownictwo związku" - poinformował wiceprezes ZNP.

Negatywnie zapis dotyczący zatrudniania nauczycieli wspierających ocenia też Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania "Solidarność". Jak powiedziała wiceprzewodnicząca sekcji Halina Kurpińska, nie ma zgody na dzielenie nauczycieli i zatrudnianie części ich zgodnie z Kartą, a części na podstawie kodeksu. "To nierówność traktowania, to łamanie konstytucyjnej zasady" - oceniła.

"Jeśli jest chęć i wola by w szkołach pojawili się nauczyciele wspierający to powinni być oni zatrudnieni zgodnie z Kartą, a nie na podstawie kodeksu. Inaczej stworzona zostanie droga prowadząca do całkowitej likwidacji zatrudniania w szkołach zgodnie z Kartą" - powiedziała Kurpińska.

Przedstawiciele związków zawodowych byli podzieleni w ocenie innych propozycji zawartych w projekcie. Daje on rodzicom możliwość wnioskowania o odroczenie spełniania obowiązku szkolnego przez dziecko, nawet wtedy, gdy rozpocznie ono już naukę w I klasie. Posłowie PO chcą by można było to zrobić do 31 grudnia.

"To jest chyba jakiś nieporozumienie, albo przyznanie się przez posłów do pewnej porażki. Dziecko zaczyna chodzić do szkoły, po czym wraca do klasy zerowej. To może spowodować chaos organizacyjny, który będzie groził szkole. Czegoś takiego nie da się ogarnąć ani finansowo, ani kadrowo. Odroczenie obowiązku szkolnego, powinno nastąpić przed rozpoczęciem nauki przez dziecko" - ocenił Baszczyński.

"To wyjście naprzeciw dzieciom, które nie mają dojrzałości szkolnej, a do szkoły jednak trafiły. Takie dzieci nie mogą obecnie wrócić do przedszkola, nie mogą też powtarzać klasy. Zostać na drugi rok można dopiero w czwartej klasie. To może być tragedia dla dziecka. Dlatego to sensowna zmiana" - powiedziała Kurpińska.

Zdaniem Baszczyńskiego i Kurpińskiej, zaproponowany w ustawie, standard opieki świetlicowej, zgodnie z którym grupy nie mogą być liczniejsze niż 25 dzieci, to dobry pomysł. "Dobry, lecz niestety nierealny" - dodała wiceprzewodnicząca sekcji oświaty.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do dumne oczko: Bo polski nie polski rząd to banda złodziei mało kto wie, że nauczyciel w Polsce ma najmniej wolnego ze wszystkich nauczycieli w całej Europie. Jak nie wierzycie to dokładnie poszukajcie. Problem polega na czym innym: Polacy do tego stopnia dali się zniewolić że każdy z nas za...........la w robocie od pn do nd od 6 do 21 i jak ktoś ma wolne jakiekolwiek to jest chore. Nie, powinno być inaczej jak ktoś nie ma wolnego 2-3 tyg. w roku to to jest chore. Pracujmy do śmierci od 6 do 21/365 jak obecnie to będziemy pierwszym w Europie niewolniczym społeczeństwem, jeśli nim już nie jesteśmy rozwiń

olka, 2014-06-06 11:45:37 odpowiedz

Do Alka: Wszędzie w Europie nauczyciele mają swoje karty, a my co gorsi jesteśmy? W którym kraju wypracowuje się za darmo godziny, zwane karcianymi czy halówkami? To najgorsze złodziejstwo, To, co u nas sie w szkolnictwie dzieje, przechodzi ludzkie pojecie. Cóz, Polacy przy korycie nie należą do tyc...h światłych, niestety. rozwiń

dumne oczko, 2014-02-15 10:21:25 odpowiedz

Do nauczyciel emerytowany: Pan to pewnie koło nauczyciela nawet nie stał, że takie bzdury wypisuje. Zawiść i zazdrość, żenada.

dumne oczko, 2014-02-15 10:15:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU