ZNP skomentował 100 dni rządu: Zmiany w oświacie wywołują wiele negatywnych emocji

• Według Związku Nauczycielstwa Polskiego wprowadzone przez nowy rząd zmiany w oświacie nie są dobre.
• Śladowy wzrost nakładów państwa w zakresie oświaty i wychowania nie zabezpiecza finansowania zadań oświatowych - uważa związek.
• ZNP zwraca uwagę na niepewny los gimnazjów.
• Wg ZNP nowelizacja Karty Nauczyciela znosi ewidencję tzw. godzin karcianych, ale nie likwiduje dodatkowych godzin.
ZNP skomentował 100 dni rządu: Zmiany w oświacie wywołują wiele negatywnych emocji
Rok 2015 jest trzecim z rzędu rokiem, w którym nauczyciele nie dostali podwyżek (fot.znp.edu.pl)

- Niektóre ze zmian - już wcielone w życie, jak i te zapowiadane, wywołują wiele negatywnych emocji wśród rodziców i pracowników oświaty, a atmosfera niepewności nie sprzyja budowaniu społecznego porozumienia - tak ZNP podsumowuje 100 dni rządu.

Według Związku Nauczycielstwa Polskiego nie są to dobre zmiany, gdyż "subwencja oświatowa nie rośnie adekwatnie do potrzeb, wycofanie sześciolatków ze szkół to krok wstecz, likwidacja gimnazjów może doprowadzić do demontażu systemu edukacji, a w miejsce likwidowanych tzw. godzin karcianych pojawi się wolna amerykanka".

Powrót do obowiązkowego rozpoczynania nauki w szkole w wieku siedmiu lat, stopniowy powrót do 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum oraz likwidacja tzw. godzin karcianych premier Beata Szydło zapowiedziała w listopadzie ub.r. w expose.

Rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis ocenia, że "śladowy wzrost nakładów państwa w zakresie oświaty i wychowania nie zabezpiecza finansowania zadań oświatowych w sposób umożliwiający zagwarantowanie prawidłowej ich realizacji".

"Subwencja oświatowa przekazywana do samorządów zaspokaja ich potrzeby w zakresie nauczycielskich pensji jedynie na poziomie 80 procent. To kwota niewystarczająca i co roku samorządy dokładają ponad 8 mld zł" - wyjaśniła.

Związek negatywnie ocenia uchwaloną w grudniu ub.r. nowelizację ustawy o systemie oświaty znoszącą od 1 września 2016 r. obowiązek szkolny dla sześciolatków i przedszkolny do pięciolatków.

"Ta decyzja zmniejszy szanse polskich dzieci na sukces edukacyjny. Niweczy wysiłek, jaki w ostatnich latach gminy włożyły w przystosowanie szkół podstawowych i upowszechnienie edukacji przedszkolnej. Zamyka drogę do lepszego wyrównywania szans edukacyjnych" - napisała Kaszulanis. Według niej, skutkiem wprowadzonych zmian będzie pogorszenie jakości edukacji, ponieważ wycofanie reformy oznacza zmniejszenie subwencji oświatowej o ok. 1,6 mld zł, spadek zatrudnienia pracowników oświaty, brak miejsc w przedszkolach dla dzieci trzyletnich, "pusty" rocznik w szkołach i tworzenie łączonych klas, drugoroczność "na żądanie".

Rzeczniczka ZNP zwraca też uwagę na niepewny los gimnazjów w związku z zapowiedzią zmiany w strukturze szkolnictwa. Według związku, likwidacja gimnazjów nie rozwiąże istniejących problemów wychowawczych, lecz stanie się źródłem kolejnych. "Gimnazja trzeba wspierać m.in. poprzez zatrudnienie psychologów, pedagogów, tworzenie mniej licznych klas" - zaznaczyła. Jej zdaniem, likwidacja gimnazjów spowoduje zwolnienia w oświacie. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez ZNP, aż 82 proc. nauczycieli gimnazjów uważa, że w przypadku likwidacji ich szkoły, nie będzie dla nich pracy w podstawówce lub liceum ogólnokształcącym w najbliższej okolicy.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dla dobra polskiej oświaty w pierwszej kolejności należy dokonać "dobrej zmiany" w związkach zawodowych. Dzisiejsze kierownictwo nie kryje swych orientacji lewicowo-liberalnych. Należy widzieć przede wszystkim człowieka a nie organizacje i ideologie różnego autoramentu. Bez tej zmiany oświ...ata polska nadal będzie tkwiła mentalnie w głębokim PRL-u. rozwiń

Samorządowiec, 2016-03-23 14:54:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU