ZNP: Trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji

Pod wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji zebrano 0,5 mln podpisów - poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz. Zaznaczył, że to dane szacunkowe.
ZNP: Trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji
Prezes ZNP Sławomir Broniarz (fot. mat. prasowe)

• Prezes ZNP Sławomir Broniarz szacuje, że zebrano już 0,5 mln podpisów pod wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji. Wszystkie zebrane podpisy zostaną policzone pod koniec marca.

• Pomysłodawcą referendum jest ZNP, a w skład komitetu wspierającego inicjatywę wchodzą przedstawiciele partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji i ruchów społecznych.

• O tym, czy referendum edukacyjne się odbędzie, zdecyduje Sejm w głosowaniu nad wnioskiem w tej sprawie.

"Związek Nauczycielstwa Polskiego dziękuje wszystkim osobom, organizacjom i stowarzyszeniom, które włączyły się aktywnie w zbiórkę podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum" - powiedział Broniarz na wspólnym briefingu z przedstawicielami Partii Zieloni, która jest w komitecie organizacyjnym referendum.

Jak mówił, członkowie komitetu chcą, by akcja w swojej pierwszej fazie zakończyła się z końcem marca. "Wówczas policzymy dokładnie, ile mamy głosów. I wspólnie z koalicją Nie dla chaosu w szkole podejmiemy decyzje, co robimy dalej" - poinformował.

Prezes ZNP, pytany, ile szacunkowo zostało już zebranych podpisów, odpowiedział: "Podawaliśmy w ubiegłym tygodniu, że mamy ponad 400 tys. podpisów. Zarówno w piątek, jak i dziś w godzinach porannych, przyszło do nas kilkaset kart z podpisami (...). Jestem przekonany, że 0,5 mln już mamy, ale chcemy zebrać zdecydowanie więcej".

Głos zabrała także przedstawicielka Partii Zielonych Agnieszka Grzybek.

"Akcja referendalna cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Ludzie bardzo chętnie podpisują się, ponieważ wszyscy mają świadomość, że edukacja w Polsce potrzebuje reformy i zmian, ale nie mogą być one wprowadzane w sposób tak chaotyczny i prowadzić do dewastacji edukacji, nie mogą być podporządkowane doraźnym interesom polityków, a nie potrzebom dzieci i rodziców" - powiedziała Grzybek.

Jej zdaniem, reforma potrzebuje głębokich konsultacji społecznych. "Jest bardzo duży sprzeciw rodziców, zlekceważono też głos środowiska nauczycielskiego" - zaznaczyła.

Pomysłodawcą referendum jest ZNP, a w skład komitetu wspierającego inicjatywę wchodzą przedstawiciele partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji i ruchów społecznych, m.in. "Rodzice przeciwko reformie edukacji", koalicja "Nie dla chaosu w szkole", Krajowe Porozumienie Rodziców i Rad Rodziców, Społeczne Towarzystwo Oświatowe, Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej, OPZZ, PO, Nowoczesna, Razem i Inicjatywa Polska.

Reforma edukacji, w ramach której zostanie zmieniona m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

O tym, czy referendum edukacyjne się odbędzie, zdecyduje Sejm w głosowaniu nad wnioskiem w tej sprawie. Aby złożyć taki wniosek, przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej muszą złożyć w Sejmie minimum 0,5 mln podpisów popierających zorganizowanie referendum. Pytanie, jakie komitet referendalny chce zadać Polakom, brzmi: "Czy jest pan/pani przeciwko reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku".

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rodzice? Znam, znam! Już ja sobie wyobrażam tych rodziców znawców np. podstawy programowych i innych tematów obecnych w polemikach. Tak jak tych specjalistów od znajomości konstytucji. Watpię czy ktoś z nich zajrzał i zapoznał się z tym, o czym dyskutuje. Orły!

jancz, 2017-03-20 15:00:47 odpowiedz

Głupich nie sieją, sami się rodzą.

msl, 2017-03-20 14:51:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE