Związek Nauczycielstwa Polskiego: reforma spowoduje chaos

• Związek Nauczycielstwa Polskiego krytykuje zapowiedzianą przez MEN reformę ustroju szkolnego.
• Zdaniem prezydium zarządu głównego ZNP, proponowane zmiany spowodują wyłącznie chaos organizacyjny i informacyjny, który dotknie uczniów, nauczycieli i samorządy.
• Jak twierdzi Związek ogłoszona reforma będzie niezwykle kosztowna, a koszty te w głównej mierze poniosą jednostki samorządu terytorialnego.
Związek Nauczycielstwa Polskiego: reforma spowoduje chaos
Minister Anna Zalewska zapowiedziała m.in. likwidację gimnazjów. (fot. : men.gov.pl)

- Przedstawiona reforma ustroju szkolnego ma charakter rewolucyjny. Zburzy ona wszystkie struktury systemu tworzone przez wiele lat i w bardzo krótkim czasie dotknie wszystkich poziomów edukacyjnych. Edukacja nie znosi rewolucyjnych zmian, pospiesznych decyzji nieoczekiwanych zwrotów. Rozwija się pomyślnie tylko w atmosferze spokoju, stabilizacji, ciągłości planów i konsekwencji w ich realizacji - napisano w stanowisku prezydium zarządu głównego ZNP.

O założeniach reformy oświatowej czytaj więcej tutaj.

Jak oceniono, wbrew twierdzeniom pomysłodawców, ogłoszona reforma będzie niezwykle kosztowna, a koszty te w głównej mierze poniosą jednostki samorządu terytorialnego.

- W budżecie państwa, ani tym bardziej w budżetach samorządów nie ma dodatkowych środków na wydatki związane z reformą oświaty. Rok 2017 - rok jej rozpoczęcia - zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów będzie okresem niezwykle trudnym dla finansów publicznych. W budżecie państwa konieczne będą ograniczenia wydatków publicznych. Także zadłużone jednostki samorządu terytorialnego nie udźwigną kolejnych tak potężnych wydatków, a konstruowanie reformy w oparciu o środki unijne jest w obecnej sytuacji "budowaniem na piasku" - uważają związkowcy.

Według nich planowana reforma ustroju szkolnego stwarza więcej zagrożeń niż szans dla dobrej edukacji, a konsekwencje jej dotkną wszystkich: uczniów, rodziców, nauczycieli, pracowników oświaty, a także samorządów.

- Naszym zdaniem skutkiem reformy ustroju szkolnego będzie obniżenie poziomu jakości edukacji i zaprzepaszczenie wypracowanych przez szkoły osiągnięć potwierdzonych w międzynarodowych badaniach PISA czy raporcie OECD. Nauczeni doświadczeniem mamy pewność, że polskiej oświaty nie stać, aby po raz kolejny uczyła się na błędach i zaczynała od zera. Tak radykalny pomysł kolejnej reformy struktury szkolnictwa uważamy za nieuzasadniony i społecznie szkodliwy - czytamy w stanowisku.

Dlatego ZNP apeluje:

- Zostawmy strukturę systemu oświaty w spokoju. Zacznijmy ten system wspierać i racjonalnie doskonalić, zamiast go burzyć. Będzie to dobra zmiana dla ucznia, rodzica, nauczyciela, a także wszystkich osób i instytucji związanych z oświatą.

Zmianę struktury szkolnictwa w Polsce zapowiedziała 27 czerwca w Toruniu minister edukacji Anna Zalewska. Zgodnie z tą zapowiedzią w miejsce obecnych 6-letnich szkół podstawowych, 3-letnich gimnazjów, 3-letnich liceów ogólnokształcących, 4-letnich techników i 2- lub 2,5-letnich zasadniczych szkół zawodowych pojawią się nowe szkoły. Mają to być: 8-letnia szkoła powszechna, w której edukacja wczesnoszkolna będzie w klasach I-IV oraz 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum, dwuetapowe 5-letnie szkoły branżowe.

Zmiany mają być wprowadzane stopniowo od roku szkolnego 2017/2018 poprzez wydłużenie nauki w szkołach podstawowych i wygaszanie gimnazjów.

Zalewska poinformowała, że projekt ustawy mówiący o nowym ustroju szkolnym powinien być gotowy jesienią.

Powrót do 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum zapowiedziała w listopadzie ubiegłego roku w expose premier Beata Szydło. 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Burzenie dotychczasowej struktury, odpowiadającej tendencjom cywilizowanego świata, jest oczywistym szkodnictwem. Warto się jednak zastanowić, dlaczego szkodnicy zarządzają MEN-em w 2016 roku? Jest tak dlatego, moim zdaniem, że poprzednie ekipy też nie miały i nie znały istotnych racjonalnych podsta...w koniecznego reformowania edukacji. Dowodem jest zajmowaniem się jednym podręcznikiem, gdy podręczniki tracą na znaczeniu. Ten tekst już jest trochę lepszym od poprzednich. Niestety poprzednie grupy rządzące MEN-em też nie wiedziały, co jest naprawdę ważne? Zaś ważne jest wzmocnienie wsparcia edukacyjnego każdego dziecka, a zwłaszcza dzieci ze środowisk wykluczonych i bliskich wykluczenia. Ważne jest aby każde dziecko jak najlepiej wykorzystywało swój potencjał, ucząc się w pozytywnym znaczeniu. Uczenie się wyzwala motywacja, chęć, radość w przezwyciężaniu nieumiejętności. To są istotne cele zmian w edukacji. Potrzebujemy w Polsce lepszego wyzwalanie chęci uczenia się każdego ucznia, czyli ulepszania zachowań, nie tylko z tytułu rozwoju biologicznego. Kiedy minister polskiej szkolnej edukacji zacznie o tym mówić? Kiedy zacznie dociekać, w jaki sposób do pozytywnych zmian zmierzać? Kto i jak je w świecie skutecznie wprowadzał? Zaczynanie od robienia bałaganu, to totalne polskie nieszczęście. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-07-12 08:47:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE