11,2 mln euro na scalanie gruntów

O 600 tys. euro więcej, niż pierwotnie planowano, ma uzyskać Podlaskie na scalanie gruntów w kończącej się perspektywie finansowej UE – poinformował urząd marszałkowski w Białymstoku.
11,2 mln euro na scalanie gruntów

To pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Pierwotnie na scalanie w latach 2007-2013 miało być w Podlaskiem 10,6 mln euro. Teraz ta pula ma być zwiększona do 11,2 mln euro - poinformowała dyrektor departamentu rozwoju obszarów wiejskich w urzędzie marszałkowskim Elżbieta Filipowicz.

Urząd czeka na wejście w życie stosownego rozporządzenia. Urząd występował o zwiększenie środków do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W listopadzie 2012 r. zostały zaakceptowane do dofinansowania dwa wnioski złożone przez starostwa powiatowe w Hajnówce i Siemiatyczach. Wartość wniosku z powiatu hajnowskiego to 2,7 mln zł. Z PROW miałoby pochodzić na ten cel 1,5 mln zł. Prace scaleniowe dotyczyć będą scaleń na obszarze 365 ha.

Starostwo siemiatyckie ubiega się o znacznie więcej środków - 25,9 mln zł. Pieniędzy brakuje, dlatego ten wniosek jest na liście oczekujących - poinformowała Filipowicz.

Dyrektorka przypomniała, że początkowo w Podlaskiem wydawanie środków na scalanie szło trudno, m.in. z powodów formalnych. Nie istniało na przykład wymagane przepisami Podlaskie Biuro Geodezji, bo w przeszłości było zlikwidowane. Trzeba było powołać je na nowo.

Także samorządy nie spieszyły się ze składaniem wniosków, gdyż nie są to kwestie łatwe i wymagają sporej dokumentacji. „Projekty są trudne" - dodała Filipowicz.

Najchętniej o pieniądze z UE na prace scaleniowe sięgał powiat siemiatycki, który już wcześniej uzyskał je na takie prace w rejonie wsi Ostrożany. Filipowicz dodała, że ten powiat ma bardzo dobrze przygotowaną dokumentację geodezyjną.

Także m.in. powiat bielski otrzymał dofinansowanie na prace scaleniowe w rejonie wsi Andryjanki i Siekluki.

Filipowicz wyjaśniła, że w Podlaskiem prace scaleniowe są głównie potrzebne po to, by wyznaczyć formalnie np. drogi do działek, do których nie ma dojazdu, a rolnicy korzystają z miejsc użyczanych zwyczajowo przez sąsiadów.

Czasem też drogi są niedostosowane do tego, by mógł nimi wjeżdżać na pole ciężki i duży sprzęt rolniczy. Wiele działek jest też bardzo rozdrobnionych, czasem jedno pole składa się z kilkunastu działek.

Starostwa nie dokładają do scaleń własnych środków. Pieniądze z UE stanowią 75 proc. wartości projektu. Pozostałe 25 proc. to środki z budżetu państwa.

Jak informowały wcześniej władze województwa podlaskiego na podsumowanie 2012 roku, na opracowanie projektów scaleń i zagospodarowania poscaleniowe terenu, do połowy grudnia 2012 roku zakontraktowano 32,5 mln zł z puli 46,4 mln zł, czyli około 70 proc. pierwotnej puli na takie działania. Scaleniami objęto ponad 7 tys. ha gruntów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE