40 mld zł na rozwój Dolnego Śląska

Metropolie, ale też i tereny zagrożone stagnacją, to Obszary Strategicznej Interwencji (OSI). Lista liczy kilkanaście pozycji, lecz władze województwa dolnośląskiego zakładają, że pojawią się jeszcze nowe zadania. Na rozwój regionu do 2020 r. chcą wydać około 40 mld zł.
40 mld zł na rozwój Dolnego Śląska
Marszałek Cezary Przybylski (fot. umwd.dolnyslask.pl)

Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski powiedział, że podstawy polityki rozwoju prowadzonej przez samorząd województwa określa przyjęta niedawno Strategia Rozwoju Województwa Dolnośląskiego do roku 2020.

Jak dodał, w tym dokumencie określono tzw. Obszary Integracji i Obszary Interwencji, czyli miejsca występowania na Dolnym Śląsku "szczególnych dla danych lokalizacji zjawisk, procesów i barier".

"Właśnie te miejsca pozwoliły na wyznaczenie Obszarów Strategicznej Interwencji, które pozwolą realizować wspólne działania i inicjatywy samorządów. Stawiamy na zrównoważony rozwój. Korzystając z funduszy europejskich, będziemy starać się wspierać region równomiernie, tak aby wykorzystywać wszystkie dostępne potencjały i podnosić jakość życia mieszkańców Dolnego Śląska" - podkreślił Przybylski.

Ze strategii wynika, że zamieszkały przez ponad 1,2 mln osób Wrocławski Obszar Metropolitarny, obejmujący Wrocław i 9 okolicznych powiatów, jest największy w ramach OSI. Kolejne to Aglomeracja Wałbrzyska, Jeleniogórska oraz Legnicko-Głogowski Okręg Przemysłowy.

Wśród obszarów peryferyjnych wymieniono m.in. Kotlinę Kłodzką, Ziemię Dzierżoniowską, Dolinę Baryczy i Wzgórza Trzebnickie czy niewielki, ale zdegradowany przez przemysł Worek Turoszowski.

Jak zapisano w dokumencie, każdy z OSI wymaga zróżnicowanego sposobu interwencji, ponieważ zagrożone bezrobociem, stagnacją i brakiem infrastruktury są tereny peryferyjne. Natomiast aglomeracje liczą na podniesienie konkurencyjności, stawiają na innowacyjność, badania i nowe technologie.

Dyrektor biura zarządzania funduszami europejskimi we wrocławskim magistracie Tomasz Sołowiej powiedział, że Wrocław jest naturalną lokomotywą regionu, dlatego Wrocławski Obszar Funkcjonalny w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w latach 2014-2020 chce wydać ponad 300 mln euro.

"Priorytet w ramach tych inwestycji uzyskały takie dziedziny jak: gospodarka wodno-kanalizacyjna, komunikacja i transport, edukacja oraz rewitalizacja" - dodał Sołowiej.

Jak powiedział PAP rzecznik jeleniogórskiego magistratu Cezary Wiklik, dla tego subregionu priorytetem jest infrastruktura drogowa oraz transport publiczny. "Co z tego, że z Wrocławia do Warszawy jedzie się już krócej, niż pięć godzin, skoro z Jeleniej Góry do Wrocławia wciąż potrzeba na to prawie dwóch godzin" - podkreślił rzecznik.

Według niego dla rozwoju ruchu turystycznego istotne byłoby uruchomienie aglomeracyjnego tramwaju pomiędzy karkonoskimi kurortami.

Jak powiedział PAP dr Łukasz Olipra z wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego, władze regionu stają przed podstawowym dylematem polityki gospodarczej, który występuje na każdym szczeblu - regionalnym, krajowym i unijnym: czy wspierać konkurencyjność, czy zmniejszanie dysproporcji w poziomach rozwoju różnych obszarów województwa dolnośląskiego.

"Sprowadza się to do pytania: gdzie zainwestować tysiąc euro ze środków publicznych? Czy we Wrocławiu, gdzie prawdopodobnie przyniesie to wyższy zysk, czy raczej w którymś z obszarów problemowych, gdzie zysk być może będzie mniejszy, ale inwestycje te mogą być jedyną w danym momencie szansą na podniesienie poziomu rozwoju społeczno-gospodarczego tego obszaru" - mówił ekspert.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE