Adamowicz: Unia Europejska zaczęła zwracać uwagę na miasta

• W Europie ok. 70 proc. ludności mieszka w miastach lub aglomeracjach miejskich.
• Obszary te generują ponad 75 proc. PKB - wyliczają unijni samorządowcy.
• Bez uwzględnienia wymiaru miejskiego żadna polityka UE nie ma racji bytu
Adamowicz: Unia Europejska zaczęła zwracać uwagę na miasta
Według Adamowicza europejskie miasta są nośnikiem "pewnych szczególnych wartości kultury politycznej" (fot.flickr.com)

Holendrzy, którzy sprawują obecnie prezydencję w Radzie UE, za jeden ze swoich priorytetów uznali wdrożenie unijnego programu rozwoju miast. Zapowiedziano, że na nieformalnym posiedzeniu ministrów odpowiedzialnych za sprawy miejskie 30 maja w Amsterdamie przyjęty zostanie tzw. pakt amsterdamski. Efektem ma być opracowanie i wdrożenie - w ciągu trzech lat, w ramach dwunastu partnerstw tematycznych - planu działania dotyczącego całościowej polityki zajmującej się kluczowymi problemami miast.

Jak wyjaśnił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której obszary miejskie będą mogły jeszcze skuteczniej konkurować z podobnymi obszarami na innych kontynentach. Samorządowiec zauważył, że w dokumencie kładzie się nacisk na to, by miasta w większym stopniu się internacjonalizowały, wchodziły w sieć globalnych powiązań.

Według Adamowicza europejskie miasta są nośnikiem "pewnych szczególnych wartości kultury politycznej". "Często mówimy o Europie regionów, ja jako prezydent miasta mówię o Europie miast, bo Europa wyrosła na miastach. Kultura miejska jest fundamentem tego, co nazywamy cywilizacją europejską" - uważa Adamowicz.

Czytaj też: Inwestycje w miastach niczym cały polski PKB

Prezydent Gdańska przypomniał, że w ostatnim czasie Unia Europejska zaczęła w większym stopniu zwracać uwagę na miasta, na ich rolę w rozwoju gospodarczym, społecznym, kulturalnym. W jego opinii przełożyło się to np. na uruchomienie w Polsce Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, instrumentu zachęcającego miasta obszarów metropolitarnych do szerszej współpracy.

Na zeszłotygodniowym posiedzeniu Europejskiego Komitetu Regionów (KR), unijnego organu doradczego, europejscy samorządowcy przyjęli dokument ws. konkretnych działań na rzecz wdrożenia unijnego programu dla miast.Przedstawiciele unijnych samorządów w projekcie przyjętej opinii zaznaczyli, że na całym świecie obserwuje się trend coraz większej koncentracji ludności w miastach i można to odnotować także w Europie. W ich ocenie zmieniła się ona w kontynent miast, na którym około 70 proc. ludności mieszka w miastach lub aglomeracjach miejskich.

Jak zauważono, obszary te są motorem m.in. rozwoju gospodarczego, generując ponad 75 proc. PKB. W miastach występują jednak także społeczne kontrasty, współistnieją ubóstwo i bogactwo, bezrobocie i niedobór siły roboczej, znaczne dysproporcje w zakresie edukacji i szczególne wyzwania w dziedzinie ochrony środowiska. Miasta muszą ponadto, jako "katalizator integracji", w znacznym stopniu radzić sobie z zarządzaniem obecnymi przepływami uchodźców oraz z migracją wewnątrzunijną.

Członkowie KR przekonują, że bez uwzględnienia wymiaru miejskiego żadna polityka UE nie ma racji bytu. Jako że około dwóch trzecich wszystkich polityk sektorowych UE (np. polityka spójności) ma wpływ na europejskie obszary miejskie, miasta - zdaniem samorządowców - powinny być w większym stopniu angażowane w ich projektowanie i realizację. W swoim stanowisku podkreślili jednocześnie komplementarność miast i wsi, apelując, by UE zachęcała do zintegrowanego rozwoju obszarów miejskich i wiejskich.KR jest organem doradczym Unii Europejskiej, w skład którego wchodzą przedstawiciele samorządów z 28 krajów. Komisja Europejska, Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej muszą zasięgać opinii Komitetu Regionów w odniesieniu do dziedzin polityki mających wpływ na regiony i miasta. Jeśli komitet uzna, że zostały naruszone jego prawa, może wnieść skargę do Trybunału Sprawiedliwości.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE