PARTNER PORTALU
  • BGK

Andrzej Adamczyk: Nie ma zagrożenia dla funduszy UE. Nowoczesna wątpi

  • aw/PAP    21 grudnia 2017 - 12:26
Andrzej Adamczyk: Nie ma zagrożenia dla funduszy UE. Nowoczesna wątpi

Andrzej Adamczyk (fot.twitter.com/MIB_GOV_PL)

Nie ma zagrożenia dla funduszy unijnych dla Polski – mówił minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Jak zaznaczył, Polska jest liderem w wydawaniu środków europejskich na transport, kolej, inwestycje drogowe. Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej ma swój pomysł jak uchronić przed sankcjami KE samorządy.




Minister w czwartek w Radiu Kraków było proszony o komentarz do nagłówków w prasie, wskazujących na złe relacje pomiędzy Unią Europejską a Polską (gazetaprawna.pl - "Unia na wojnie z Polską") odpowiedział, że "kwestia kryzysu w relacjach Polski z Brukselą, dokładnie z Komisją Europejską, jest kwestią przejściową". Komisja Europejska kwestionuje reformę sądownictwa w Polsce i uruchamia procedurę według artykułu 7.

"Ufam i jestem przekonany, że pan premier Mateusz Morawiecki oraz wszyscy inni polscy politycy, europosłowie, doprowadzą do tego, że w najbliższym czasie sprawa zostanie wyjaśniona" - mówił i zaznaczył, że Polska - tak jak każde państwo UE - ma prawo podejmować suwerenne, zgodne z konstytucją decyzje.

Zdaniem ministra, nie ma powodów do tego, by mówić o jakimś "olbrzymim" konflikcie z UE, mimo że niektórzy brukselscy politycy, jak np. Frans Timmermans - mówił minister - "prą, aby udowadniać to, czego udowadniać nie powinni, a mianowicie, że interesy ich politycznych kolegów, przyjaciół tutaj w Polsce są zagrożone; mam tu na myśli szczególnie polityków Platformy Obywatelskiej".

Adamczyk podkreślił, że nie ma żadnego zagrożenia dla funduszy unijnych dla Polski. "Polska jest liderem w wydawaniu tych funduszy. Unia to ceni. Komisarz ds. transportu mówiła, że Polska jest liderem w wydawaniu środków unijnych na transport i kolej. W kolejnej perspektywie nie będzie konsekwencji tej wczorajszej, wstępnej decyzji forsowanej przez pana Timmermansa" - powiedział.

Adamczyk zaznaczył, że jeśli chodzi o inwestycje infrastrukturalne, to Polska wykorzystuje środki unijne na inwestycje transeuropejskie, na europejskie - drogowe i kolejowe - korytarze komunikacyjne.

"One potrzebne są całej Unii, tranzytowi, gospodarce. W interesie Unii jest to, żeby tak dystrybuować te środki, żeby główne korytarze komunikacyjne i ich odnogi były bezpieczne, przewidywalne w czasie przejazdu. One muszą odpowiadać parametrom wymaganym w XXI w." - wskazał minister infrastruktury i budownictwa.

W środę KE zdecydowała o uruchomieniu art. 7 traktatu UE wobec Polski. Dała jednocześnie Warszawie trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji ws. praworządności. Wiceszef KE Frans Timmermans mówił, że niezależność polskiego wymiaru sprawiedliwości staje pod znakiem zapytania.

Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer obarcza PiS winą za możliwe sankcje związane z art. 7 traktatu o UE. Polityk liczy, że uda się ograniczyć restrykcje gospodarcze, czy finansowe UE do grona polityków PiS, jeśli do nich dojdzie..

- Są takie pomysły żeby sankcje dot. środków europejskich dotknęły tylko rząd, żeby trafiły do samorządów - mówiła Lubnauer w Radiu Puls. - Uważam, że powinny być też sankcje uderzające bezpośrednio w polityków PiS - konkludowała.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.