Białystok, Łomża, Suwałki, RPO: Milionowe zwroty z UE za wkład własny

• 55,8 mln zł z UE dostaną łącznie Białystok, Łomża i Suwałki dzięki zwiększeniu do 100 proc. dotacji w projektach drogowych zrealizowanych z Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013.
• Marszałek woj. podlaskiego i prezydenci miast podpisali w poniedziałek (9 maja) stosowne umowy.
Białystok, Łomża, Suwałki, RPO: Milionowe zwroty z UE za wkład własny
Samorządy deklarują wstępnie, że część pieniędzy, które nie były zaplanowane ani oczekiwane, będzie przeznaczona na zmniejszenie deficytów budżetowych miast oraz inne inwestycje (fot.fotolia)

Białystok otrzyma ponad 27 mln zł, Łomża 9,7 mln zł, a Suwałki 10,5 mln zł. Pieniądze są zwrotem wkładów własnych do inwestycji drogowych zrealizowanych dzięki dotacjom z RPO 2007-2013, które znajdowały się na liście projektów kluczowych w tym programie, czyli najważniejszych z punktu widzenia rozwoju regionu.

Samorządy wynegocjowały korzystne zmiany

Decyzję w sprawie zwiększenia dotacji do 100 proc. kosztów ze wskazanych projektów transportowych Komisja Europejska podjęła w kwietniu. Marszałek województwa podlaskiego Jerzy Leszczyński podkreślił także, że urząd marszałkowski i samorząd województwa zabiegały o zmiany w programie tak, by przy korzystnych kursach walutowych możliwe było wygenerowanie dodatkowych pieniędzy.

Samorządy deklarują wstępnie, że część pieniędzy, które nie były zaplanowane ani oczekiwane, będzie przeznaczona na zmniejszenie deficytów budżetowych miast oraz inne inwestycje. Białystok ma ok. 60 mln zł deficytu w budżecie na 2016 r, Łomża 14,4 mln zł, a Suwałki 12 mln zł.

Na co miasta przeznacza pieniądze z RPO?

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski powiedział, że "na pewno znaczna część" kwoty, którą otrzyma Białystok pójdzie na zmniejszenie deficytu w budżecie miasta.

Zaznaczył, że decyzja o tym jak zagospodarować resztę kwoty - choć żadnych konkretów na razie nie podał - powinna zapaść w porozumieniu z radnymi. Radni zatwierdzają bowiem każdą zmianę w budżecie miasta. Truskolaski uważa, że nie powinien w tej sprawie - jak powiedział - "wychodzić przed szereg". "Będę na pewno rozmawiał z przewodniczącym Rady (Miasta-PAP) tak, żeby można było te środki w sposób konsensualny podzielić, wpisać do budżetu" - dodał prezydent Białegostoku.

Pytany o to, czy jest możliwe, by pieniądze, ich część, przeznaczyć na budowę mającego powstać w Białymstoku Muzeum Pamięci Sybiru (miasto poinformowało niedawno, że odkłada w czasie rozpoczęcie budowy tej placówki, bo nie ma zagwarantowanego finansowania), powiedział, że "to nie powinno mieć wpływu", a pieniądze raczej powinny trafić na "potrzeby lokalne", takie jak ulice. "Na pewno też radni będą mieli swoje pomysły" - dodał.

Białystok dostał z ministerstwa kultury 4,5 mln zł dotacji na Muzeum Pamięci Sybiru, miasto chciało 16,5 mln zł. Prezydent powiedział, że to muzeum ma być placówką historyczną o charakterze ogólnonarodowym, a nawet międzynarodowym i inwestycja powinna otrzymać większe wsparcie z budżetu centralnego. Przypomniał, że miasto zadeklarowało finansowanie tej inwestycji w połowie (Białystok daje 16 mln zł) i swoją część ma zabezpieczoną w Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta.

Prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz poinformował, że dodatkowe pieniądze bardzo przydadzą się miastu. Część - podobnie jak w Białymstoku - ma trafić na zmniejszenie deficytu budżetowego, a pozostałe głównie na budowy ulic w mieście, zwłaszcza osiedlowych. Zaznaczył jednak, że ostateczne decyzje podejmą radni.

"Kwota jaką dostaniemy jest w naszym budżecie bardzo znacząca" - podkreślał zastępca prezydenta Łomży Andrzej Garlicki. Łomża chce spożytkować te pieniądze podobnie jak władze Suwałk: zmniejszenie deficytu oraz drogi osiedlowe, bo są przez mieszkańców oczekiwane.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE