Biurokracja bije w zaradne samorządy

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 11-04-2011
  • drukuj
140 gminom grozi, że będą musiały zwrócić unijne dotacje. Urzędy marszałkowskie zarzucają im naruszenie procedur.
Biurokracja bije w zaradne samorządy

Gminy, które popełniły błędy przy skomplikowanych procedurach o wykorzystanie unijnych dotacji, muszą zwracać część pieniędzy. Takich gmin jest już 140, a może być jeszcze więcej, bo trwa wyrywkowa kontrola gminnych procedur przetargowych przy realizacji dofinansowywanych przez Unię Europejską projektów – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Samorządowcy skarżą się, że skomplikowane procedury potrafią ich zniechęcić do starania się o pieniądze z Unii. Jeżeli poziom dofinansowania jest mniejszy niż 50 proc., wiele gmin w takie projekty w ogóle nie wchodzi, bo procedury są tak kosztowne, że dotacja staje się nieopłacalna. W Polsce jest ponad 200 gmin, które praktycznie w ogóle nie wystąpiły o dotacje, bo uważają, że tak jest bezpieczniej.

Formularze na Litwie czy Słowacji mają po kilkanaście stron. U nas kilkadziesiąt, a nawet więcej. Przy najdrobniejszej poprawce do projektu wójt musi pojawić się osobiście w urzędzie marszałkowskim. Gdyby chciał upoważnić zastępcę, za każdym razem konieczny jest akt notarialny.

Przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP Mariusz Poznański przyznaje, że dochodzą do niego sygnały od samorządowców o problemie z dotacjami. Jego zdaniem urzędy wolą się asekurować, by potem uniknąć oskarżeń i zwrotu dotacji. A to doprowadza do bezwładu i wydłużania procesu decyzyjnego.

Rząd odpiera zarzuty samorządowców. W ministerstwie rozwoju działa specjalny zespół, który prowadzi prace nad upraszczaniem procedur. Samorządy mogą zgłaszać swoje sugestie np. na adres prostefundusze@mrr.gov.pl.

Z kolei Ministerstwo Finansów bada możliwość wprowadzenia rozwiązania, które pozwoliłoby nie obciążać samorządów odpowiedzialnością finansową przy okazji dofinansowywanych projektów – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Procedury, czy niegospodarność? Widać z tego, że bezpieczniej jest być niegospodarnym i przestrzegać procedur, choćby nie wiem ile kosztowały, niz być gospodarnym.

NiT, 2011-04-11 15:34:51 odpowiedz

Nic dziwnego że samorządy nie daja sobie rady, skoro przygotowanie projektów zlecaja, a wręcz każą przygotować szeregowym pracownikom, którzy przeszli tylko szkolenie i nie znaja się na tym co robią. Niestety do ważnych rzeczy trzeba zatrudniać profesjonalistów a u nas prezydent czy wójt woli zatrud...nic blodynke po liceum niż grubą 50-latkę po studiach. Więc niech nie płaczą nad swoja głupotą. rozwiń

Jadzia, 2011-04-11 12:05:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE