Budżet UE musi być prorozwojowy

W negocjacjach unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 z punktu widzenia Polski najważniejsza jest prorozwojowa struktura budżetu. Nie może być cięć funduszy spójności i funduszy strukturalnych – ocenia Ludwik Kotecki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów.

Zdaniem Ludwika Koteckiego nie ma wątpliwości, że cięcia w budżecie będą. - Najgorszym scenariuszem byłyby cięcia funduszy spójności i funduszy strukturalnych. Oczywiście kwestia skali cięć też jest istotna - dodał.

Punktem wyjścia na dwudniowy szczyt UE (22-23 listopada) poświęcony wieloletnim ramom finansowym będzie nowa propozycja Van Rompuya, którą przedstawi dopiero w czwartek.

Dotychczasowa propozycja szefa Rady zakłada wydatki UE na poziomie 973,2 mld euro (w tzw. zobowiązaniach) w ciągu siedmiu lat, podczas gdy obecny budżet UE na lata 2007-13 jest o 20 mld większy.

Polska zgodnie z tą propozycją może liczyć mniej więcej na 73,9 mld euro na politykę spójności, czyli mniej, niż proponowała KE, ale więcej, niż proponowała cypryjska prezydencja w poprzednim projekcie budżetu.

Więcej na ten temat tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kryzys powstał w UE po dopuszczeniu do władzy ekologów z ich pomysłami na CO2 itp , które spowodowały wzrost wszystkich kosztów pośrednich dla przedsiębiorstw i zwykłych mieszkańców co spowodowało bardzo duży spadek wydatków a tym samym spadek inwestycji i zapotrzebowania na miejsca pracy a ty samym... doprowadziło do pogłębienia kryzysu , a będzie jeszcze gorzej bo jak naracie nikt tej czerwonej bandy nie jest w stanie zachamować. rozwiń

ryszard, 2012-11-21 12:15:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE