Czas na samorządowe lobby w Europie

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 26-07-2010
  • drukuj
Nasze samorządy muszą utworzyć w Unii Europejskiej pozytywne lobby. Czas nauczyć się, że lobbowanie to nic złego, jeśli jest przejrzyste.

Prof. Jerzy Buzek w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” uważa, że polskie samorządy muszą utworzyć lobby, aby walczyć w Unii Europejskiej o swoje interesy. Jako dobry przykład takiego działania podaje zmiany, jakie dzięki temu Polska wywalczyła w pakiecie klimatycznym.

Teraz też trzeba podobnie działać, aby zapobiec zmniejszeniu nakładów na fundusze strukturalne. „Jeśli mamy być konkurencyjni, to musimy bardzo podnieść jakość infrastruktury. Zaangażowani powinni być wszyscy, którym na sercu leży pomyślna przyszłość Unii” – mówi prof. Jerzy Buzek.

Zdaniem prof. Buzka Polacy powinni być aktywni w międzynarodowych organizacjach samorządowych. Tymczasem na przykład w konwencie burmistrzów UE polskie miasta są niezauważalne. Na zrzeszonych w nim 1600 miast tylko 7 jest z Polski. A Włochy, Hiszpania mają po 300.

Według prof. Buzka organizacji samorządowych na poziomie UE jest przynajmniej kilkanaście. Ale zazwyczaj Polacy są tam nieobecni lub prawie niewidoczni. Niemal wszystkie miasta polskie mają po 3-4 miasta bliźniacze w Europie Zachodniej. Trzeba się z nimi spotykać, organizować konferencje, zapraszać na wizyty, tłumaczyć, jak ważne są fundusze strukturalne, także dla nich. Jestem przekonany, że samorządowcy znają także inne sposoby działania. W ten sposób można przekonać Unię, że trzeba utrzymać wartość funduszy strukturalnych na kolejne siedem lat – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Jerzy Buzek.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE