PARTNER PORTALU
  • BGK

Czy Unia ograniczy fundusze dla Polski po 2020 r.?

  • Piotr Toborek    31 maja 2017 - 07:33
Czy Unia ograniczy fundusze dla Polski po 2020 r.?
Jak będą inwestować samorządy po 2020 roku? (fot.PTWP)

Portal Politico poinformował, że dotarł do oficjalnego dokumentu niemieckiego rządu dotyczącego przyszłego budżetu Unii Europejskiej. Ma z niego wynikać, że Berlin chce zbadać, "czy przyznawanie funduszy spójności UE może być powiązane z fundamentalnymi zasadami praworządności". Portal zauważył, że ewentualne konsekwencje dotknęłyby Polskę, która prowadzi spór z Komisją Europejską o przestrzeganie zasady państwa prawa. Czy to sensacja? Powód jest sensacją, ale nie sam fakt. Nie od dziś wiadomo, że trwająca perspektywa unijna to już ostatnie lata, gdy Polska i nasze samorządy mogą liczyć na czerpanie z unijnych funduszy. Co będzie po 2020 roku?




- Co po 2020? Trochę pieniędzy z Unii będzie, ale pamiętajmy, że nasze PKB stale rośnie  – z czego się trzeba cieszyć – i nie możemy oczekiwać, że Unia Europejska będzie nas dalej wspierała – mówił były prezydencki minister Olgierd Dziekoński podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Jak przypomina, już dzisiaj województwo mazowieckie ma 120 proc. unijnej średniej dochodów na głowę mieszkańca.

- Trzeba więc sobie uświadomić, że już więcej tych pieniędzy z zewnątrz nie będziemy dostawać – mówi Olgierd Dziekoński.

Trzeba także pamiętać o sytuacji w Europie: Brexit to wyjście z Unii drugiego największego płatnika i ograniczenie wspólnego budżetu.

 – Dzisiaj państwa unijne nie chcą już dawać na tych słabszych – mówi Andrzej Maciejewski z Kukiz’15, przewodniczący Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. – Więcej myślą o sobie.

Jak więc mają radzić sobie samorządy w tej bardzo niedalekiej już przyszłości?

Krzysztof Sikora, dyrektor Departamentu Przedsiębiorczości i Gospodarki w urzędzie miasta w Zielonej Górze, wyjaśnia:

- Trzeba mierzyć siły na zamiary i inwestować tak, żeby w przyszłości móc czerpać z tego korzyści. A był taki moment, że każdy samorząd chciał zbudować park wody czy basen. To była często taka ambicja, żeby mieć swój, nawet jak w sąsiedniej gminie był już taki sam.

Jak zauważa, dzisiaj jednak wygrywają te samorządy, które poprzedniej perspektywy nie przespały i próbowały patrzeć 3-4 czy 5 lat do przodu, które nie poddawały się presji mieszkańców, że trzeba coś natychmiast wybudować, żeby się pochwalić przed wyborami.

- A ci, którzy ulegli presji, są tak zadłużeni, że nie będą mogli sięgnąć po fundusze unijne z nowej perspektywy – dodaje Sikora.  

Jak przyznaje, takie perspektywiczne inwestowanie często jest trudne, bo to są inwestycje "w ziemi", których nie widać i trudno zaimponować mieszkańcom.

- Dzisiaj jednak tych, którzy dobrze inwestowali stać na to, żeby wybudować, ale przede wszystkim utrzymać ten przysłowiowy basen – dodaje.

Marek Foryński, dyrektor Panattoni Europe, podkreśla, że dla inwestora „dobra gmina”, to taka, która umie sobie poradzić z obsługą inwestora-klienta, a z drugiej ma odpowiednią infrastrukturę, żeby można było nawiązać współpracę.

- W ostatnich latach wiele się zmieniło, jest sporo samorządów, które zauważyły konieczność inwestowania w infrastrukturę i dobrego przygotowania terenów pod inwestycje. I w tej chwili mamy taki moment, że te tereny się pojawiają na rynku i dość aktywnie konkurują między sobą o przyciągnięcie firm – dodaje Foryński.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • widziadło, 2017-06-05 12:58:26

    W tym artykule widzę,jak na dłoni, propagandę anty PiS i podlizywanie się Berlinowi, Brukseli i Sorosowi. Nic więcej.
  • Tomicki, 2017-05-31 11:35:21

    Niestety wzięte z klasyka "mierzyć siły na zamiary" wciąż jest kalamburem logicznym zbyt skomplikowanym dla zdecydowanej większości używających go osób. Tu w jednej z wypowiedzi został użyty - tradycyjnie - zupełnie bez sensu. Powinno być: "Mierzyć zamiary na siły"....  rozwiń