Działdowo stara się o unijne pieniądze na zagospodarownanie obozowych budynków

  • PAP/Nasz Dziennik
  • 30-09-2014
  • drukuj
Od kilkunastu lat nie udaje się zagospodarować budynku byłych koszar i niemieckiego obozu w Działdowie, który popada w ruinę

Sprawę opisuje"Nasz Dziennik".

"Obóz i miejsca pamięci są w stanie opłakanym" - mówi Aleksandra Reszczyńska z Płocka.

"Budynek byłych koszar i obozu w Działdowie znajdujący się przy ulicy Grunwaldzkiej jest wpisany do rejestru zabytków i wszelkie prace remontowe uzależnione są od decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków" - tłumaczy Bronisław Mazurkiewicz, burmistrz Działdowa.

Nieruchomość w okresie PRL była wykorzystywana przez wojsko, potem na cele m.in. edukacyjne, później pozostawała opuszczona. Chcąc zagospodarować budynek, w 2001 r. biskup toruński ks. Andrzej Suski powołał Hospicjum im. Męczenników Działdowskich, a zadanie renowacji i adaptacji budynku zlecił działdowskiemu ośrodkowi Caritas.

Mimo wieloletnich starań nie udało się uzyskać środków finansowych na rewitalizację i obiekt przekazano samorządowi. Mazurkiewicz podkreśla, że gmina podejmowała działania w celu zagospodarowania budynku. Choć dotychczas nie przyniosły one skutku, to - jak zapowiada burmistrz Działdowa - miasto się nie poddaje i będzie starało się o środki unijne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Coś się chyba autorowi pomyliło... Jakie wojsko. Budynki służyły do celów mieszkalnych, jako lokale socjalne, a nie wojskowych. Wojsko wyszło z nich przed wojną. Gdy wysiedlono z nich ludzi w latach 80-tych zaczęła się ich postępująca degradacja, która trwa do dnia dzisiejszego

majkra, 2014-11-17 07:50:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE