Fiasko unijnego szczytu. Rozmowy w styczniu

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy nie wykluczył dalszych cięć w następnych propozycjach budżetu UE na lata 2014-2020. Czwartkowo-piątkowy szczyt UE zakończył się bez porozumienia ws. budżetu.
Fiasko unijnego szczytu. Rozmowy w styczniu

ZAKTUALIZOWANE. Na zakończonym w piątek szczycie przewodniczącemu Rady Europejskiej Hermanowi Van Rompuyowi zlecono opracowanie w ciągu kilku najbliższych tygodni nowych propozycji budżetowych.Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że projekt unijnego budżetu, który szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawi na początku przyszłego roku, nie będzie projektem, który redukowałby środki na spójność i na wspólną politykę rolną..

Tusk powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że po serii spotkań bilateralnych i po piątkowych spotkaniach "wszyscy bez wyjątku uznali", że projekt, który Herman Van Rompuy przedstawi na początku przyszłego roku, nie będzie redukował środków na spójność i na wspólną politykę rolną.

Efekty zakończonego w piątek szczytu UE Tusk nazwał "połowicznymi". Jak ocenił, efekt polega na tym, że wszyscy uczestnicy uznali, że doszło do pewnego zbliżenia stanowisk i że istnieje przestrzeń do osiągnięcia kompromisu.

Jednak kompromis ten będzie wymagał więcej czasu niż sądzili ci, którzy liczyli na porozumienie jeszcze w listopadzie - dodał szef rządu.

--------------------WCZEŚNIEJSZA INFORMACJA----------------------

"Nie mogę wykluczyć pójścia dalej (z cięciami), ale po dokładnym przygotowaniu (nowej propozycji)" - powiedział Van Rompuy.

To Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Szwecja i Finlandia, czyli płatnicy netto, domagały od Van Rompuya na szczycie UE większych cięć niż te zaproponowane przez niego i to te kraje wini się za fiasko szczytu.

Czytaj też: Nie wszystko stracone w negocjacjach z UE?

Zdaniem kanclerz Niemiec Angela Merkel  porozumienie w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20 może być osiągnięte na początku 2013 r.

"Mamy jeszcze czas. Nie istnieje żaden powód, by działać teraz z nadmiernym pośpiechem" - zaznaczyła Merkel. Podkreśliła, że do przyjęcia budżetu niezbędna jest zgoda wszystkich państw członkowskich UE, w tym domagającej się znacznych cięć wydatków Wielkiej Brytanii.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.