Fundusze europejskie 2014-2020. "Należy dalej budować infrastrukturę. (...) Nietrafione inwestycje to margines"

- Polska infrastruktura to wciąż dzieło niedokończone. Lotniska są, w nadmiarze, autostrady i ekspresówki to wciąż praca w toku, kolejnictwo pozostaje zadaniem, szlaki wodne tak samo. Więc należy dalej budować infrastrukturę - mówi Janusz Lewandowski, europoseł i przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze.
Fundusze europejskie 2014-2020. "Należy dalej budować infrastrukturę. (...) Nietrafione inwestycje to margines"
- Polska pięknieje i jest powodem do dumy - uważa Janusz Lewandowski, europoseł.

Czy przemieszczając się między Brukselą i Warszawą jeździ Pan czasami naszymi drogami?

Janusz Lewandowski, europoseł, przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze: - Do Brukseli latam samolotem, mając z Gdańska dogodne połączenia przez Warszawę, Kopenhagę, Monachium lub Frankfurt. Do wyboru. Z tej perspektywy widoczny jest rozwój naszych portów lotniczych, wzmożony w ramach przygotowań do Euro 2012. To już zupełnie inna jakość, jeśli ktoś pamięta stare Rębiechowo, czy Okęcie.

Oczywiście, jeżdżę także po polskich drogach, które jeszcze niedawno kojarzyły się z dziurami, wybojami i ułańską brawurą na szosie, powodującą rekordową ilość wypadków .

I co Pan widzi? Polska pięknieje?

- Polska byłą i jest piękna tam, gdzie krajobraz nie został dotknięty zabudową z epoki socjalizmu. Czyli szare bloki i paskudne, blaszane garaże. To jest niestety trwała spuścizna PRL-u. Szczęśliwie, widać coraz więcej nowego, w zagospodarowaniu przestrzeni wiejskiej i miejskiej.

Wjeżdżałem do Polski od strony Ukrainy, uprzedzając znajomych, że zaczynamy od mojej rodzinnej, ubogiej Lubelszczyzny. Jaki kontrast! Zadbane obejścia, kwiaty, ścieżki rowerowe, chodniki oraz zachwyt po wjeździe do Zamościa. To są owoce samorządności, wspomaganej przez unijne fundusze.

Prawdziwą rewolucję rzeczywiście widać jednak na drogach. Kiedyś doświadczałem uczucia wstydu, gdy przekraczałem granicę od strony Drezna i Berlina. Teraz nie widać cywilizacyjnej różnicy. Tyle, że do tego naszego niezaprzeczalnego dorobku łatwo się przyzwyczaić, zapomnieć jak było. Jeśli jednak ktoś – jak ja – ma dobrą miarę w oku, ten wie, że Polska pięknieje i jest powodem do dumy.

W wielu miejscach stoją tablice z informacjami, że jakiś obiekt został wybudowany z udziałem pomocowych środków unijnych. Jak wykorzystanie tych pieniędzy oceniane jest z pozycji Komisji Europejskiej?

- Nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy, więc istotne jest porównanie z innymi krajami. Tak patrzy Bruksela. W tym porównaniu Polska jest wzorem dla innych. Tak oceniał nasz kraj komisarz Hahn, takie są dominujące, zagraniczne oceny. Kolejny powód do dumy i wiary we własne siły. Środki unijne najbardziej odmieniły Polskę lokalną, bo na samorządy delegowano wiele zadań, nie dając godziwych pieniędzy. Wreszcie, po roku 2004, zyskały one pieniądz inwestycyjny w postaci funduszy UE i zaczęła się Polska w budowie.

W zakończonej perspektywie finansowej Polska skupiła się głównie na budowie infrastruktury. Pomysły były nie zawsze szczęśliwe. Przysłowiowe stały się np. aquaparki czy niepotrzebne lotniska, których nie ma za co utrzymać po ich wybudowaniu.

- Ważne są proporcje. Nietrafione inwestycje to margines. Właśnie przysłowiowe aquaparki i lotniska. Miliardy euro odmieniły polskie drogi, lotniska, szpitale, uczelnie, szkoły, oczyszczalnie ścieków  - naszą zapóźnioną infrastrukturę. I dobrze, bo zaległości były ogromne!

Z tym wszystkim, co było jedynie pomnikiem lokalnej władzy, muszą sobie teraz poradzić samorządy. Wierzę, że dadzą radę. Trzeba znowu przywołać europejski punkt odniesienia. Wtedy ujawniają się rzeczywiste kłopoty z wykorzystaniem funduszy UE. Na południu Europy, na Półwyspie Iberyjskim i wśród naszych sąsiadów. Nie jest już aktualny podział na „stare” i „nowe” kraje członkowskie. Wszędzie robiono błędy. Najmniej w Polsce!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do poirytowany kierowca : Zostawmy tak jak jest - chociaż w korkach będziemy przodować !.

dajan55, 2015-08-24 13:25:39 odpowiedz

Odkorkujmy najpierw duże miasta, tak żebyśmy nie stali w korkach najdłużej w UE. Obwodnice miast, to podstawa, wschodnia Warszawy i wylotówka S7, wschodnia Krakowa i 11 km północnej, wschodnia Wrocławia, zachodnia Łodzi, w Poznaniu też wschodnia nie jest taka jak powinna. To są priorytety, a nie S...3, S6, S19, S5, itd przecież na nich ruch jest mały i będzie jeszcze długo taki, a w pobliżu miast to jest obłęd, nie mówiąc o tym że w samych miastach na górnych arteriach nie ma nawet zielonej fali!!! rozwiń

poirytowany kierowca , 2015-08-24 00:07:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE