Fundusze unijne, opóźnienia w RPO: Resort pracuje nad uproszczeniami procedur

• Ministerstwo Rozwoju we współpracy z samorządami przygotowuje pakiet uproszczeń, które mają przyspieszyć wykorzystanie środków unijnych z Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO).
• Chodzi m.in. o to by urzędnicy, którzy ostatecznie decydują o niektórych konkursach w administracji centralnej, nie musieli sprawdzać urzędów, które zakwalifikowały wcześniej projekt.
Fundusze unijne, opóźnienia w RPO: Resort pracuje nad uproszczeniami procedur
(fot.pixabay)

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała, że zaawansowanie wdrażania RPO jest obecnie na poziomie ok. 30 proc. tego, co zakładano na początku br., prognozując zamknięcie roku.

"Jesteśmy w tej chwili po wstępnej analizie tuż przed końcem roku. Powiedzmy, że RPO nie jest liderem stawki (wśród innych programów unijnych - PAP) - jego implementacja w tej chwili jest na poziomie mniej więcej 30 proc. względem zakładanej kwoty na początku tego roku" - poinformowała Emilewicz, nie podając konkretnych kwot wykorzystania środków z RPO.

Regionalne Programy Operacyjne są realizowane przez samorządy województw, które ogłaszają i rozstrzygają konkursy w ramach puli środków dostępnych w RPO poszczególnych województw. Samorządowcy zgłaszali wcześniej, że wykorzystanie środków jest utrudnione przez skomplikowane formalności i procedury.

 Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju. (Fot. MR)
Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju. (Fot. MR)

Wiceminister Emilewicz przyznała, że resort rozwoju ma świadomość problemów rzutujących na tempo wykorzystania środków z RPO.

"Zapewne jest wiele powodów, dla których tak się dzieje. Jednym z powodów, o którym wszyscy wiedzieli jest to, że ta perspektywa finansowa jest znacznie trudniejsza od poprzedniej" - oceniła wiceminister.

Czytaj też: Błędy w wydatkowaniu unijnych pieniędzy na 2015 r.

"W poprzedniej perspektywie mogliśmy - upraszczając - kupować młotki i gwoździe po to, aby budować karmniki; natomiast w tej perspektywie finansowej środki, z których możemy korzystać, to pieniądze na budowę rakiety czy satelity. Przeskok do wykonania jest bardzo duży i zdajemy sobie sprawę, jak trudne są to środki" - mówiła Emilewicz, zapowiadając radykalne uproszczenia w systemie.

"W kooperacji z państwem (samorządami - PAP) opracowujemy od kilku miesięcy system uproszczeń - radykalnych uproszczeń, aby to, co jest tylko możliwe, nie było wymagane" - zapewniła wiceminister.

Chodzi m.in. o to - wyjaśniała - aby np. urzędnicy, którzy ostatecznie decydują o niektórych konkursach w administracji centralnej, nie musieli sprawdzać urzędów, które są właściwe dla danego obszaru i które decydowały w danej sprawie wcześniej. "By np. w kwestii oddziaływania na środowisko urzędnik w Warszawie nie sprawdzał regionalnego inspektora ochrony środowiska, bo nie ma takich kompetencji" - mówiła wiceminister.

"Tego typu uproszczenia, tam gdzie to tylko jest możliwe, przygotowujemy. Ale być może potrzeba ich jeszcze więcej" - wskazała wiceminister, prosząc samorządy o dialog w tym zakresie.

"Jeśli są obszary, w których możemy upraszczać, możemy sprowadzać te tak duże wymagania do takich, które są zrozumiałe i akceptowalne, to tutaj ten dialog jest absolutnie konieczny" - podsumowała Emilewicz. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE