Ile samorządy wydają na projekty, z których prawie nikt nie korzysta?

  • Anna Rykulska
  • 01-10-2013
  • drukuj
O tym, jak samorządy wydawały publiczne i unijne pieniądze w latach 2007 - 2013 warto mówić, bo jak się okazuje nie zawsze robiły to mądrze.
Ile samorządy wydają na projekty, z których prawie nikt nie korzysta?

Obecnie samorządy zarządzają 25 procentami z całej puli unijnych pieniędzy przyznanej na lata 2007-2013, W latach 2014-2020 ten poziom ma się zwiększyć do 39 procent. Tymczasem coraz częściej słychać głosy, że samorządy mają problem z umiejętnym wykorzystaniem unijnych pieniędzy.

Nawet jeśli chodzi o tzw. małe projekty. Tak jak w przypadku projektu realizowanego w Łodzi i w Kielcach - Regionalne korzyści płynące z powrotu migrantów (Regions benefitting from returning migrants - Re-turn).

Realizowany od 2011 r., w ramach Programu dla Europy Środkowej i Europejskiej Współpracy Terytorialnej, projekt ma ułatwić emigrantom powrót do kraju. Zakończy się w przyszłym roku.

Ideą przedsięwzięcia jest stworzenie warunków zachęcających migrantów do powrotu, wsparcie w reintegracji zawodowej oraz dopasowanie potrzeb regionalnego rynku pracy do możliwości, kompetencji i wykształcenia osób powracających.

Założenia projektu dość ambitne. A co z jego skutecznością? Z tym, jak się okazuje, już znacznie gorzej.

W Łodzi zakładany koszt projektu, który poniesie województwo, to kwota 105 660,00 euro z czego 85 procent czyli 89 811,00 euro jest refundowane przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Ile więc osób skorzystało w ciągu tych lat z projektu, na który przeznaczono tyle pieniędzy?

Okazuje się, że w ramach „Re-Turn" utworzone zostały dwa narzędzia wsparcia: bezpłatna infolinia oraz warsztaty dla osób chcących założyć własną działalność.

- Do końca sierpnia zadzwoniło około 40 osób chcących skorzystać z pomocy. Zorganizowano również pierwsze warsztaty dla zainteresowanych, na które przybyło 6 osób - informuje Małgorzata Mastalerz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.

Nie lepiej sytuacja wygląda w Kielcach. Zakładany koszt projektu, realizowanego od maja 2011 roku, który poniesie województwo świętokrzyskie, to kwota 142 620 euro z czego 80 procent, czyli 121 393 euro jest refundowane przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.

Do końca sierpnia 2013 r., do specjalnie utworzonego punktu zgłosiło się raptem 12 osób, na infolinię zadzwoniło 37 osób.

Nasuwa się zatem pytanie, czy w czasie ogólnoświatowego kryzysu, polskie samorządy stać na realizowanie tak kosztownych projektów, z których korzysta tak niewiele osób. Czy nie lepiej zatem, przeznaczyć te pieniądze na projekty, które są bardziej oczekiwane?

Kolejna unijna „siedmiolatka" zapowiada się imponująco - Polska znów dostanie spory zastrzyk unijnych pieniędzy. Problem jednak w tym, czy pieniądze te wydamy na to, na co naprawdę powinniśmy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wyrzucanie pieniędzy w błoto. Lekką rączką przyszło, lekką rączką poszło! To jest tak jak plebs aspirujący do roli społeczeństwa obywatelskiego nie potrafi wyegzekwować od władzy, tego co im się należy. Wracamy powoli lecz nieodwracalnie do "Polski pańszczyźnianej".

glews, 2013-10-04 14:54:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE