Jak opolskie negocjuje RPO

Marszałek Andrzej Buła relacjonuje przebieg negocjacji Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa opolskiego na lata 2014 – 2020.
Jak opolskie negocjuje RPO

Marszałek Była przyznaje, że rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej były bardzo konkretne, a przedmiotem negocjacji ta część RPO, która finansowana będzie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, czyli w przypadku opolskiego 679 mln euro przeznaczonych na inwestycje.

- Ważne były dla nas trzy obszary: dotyczący konkurencyjnej gospodarki, czyli przede wszystkim przygotowania terenów inwestycyjnych, transportu oraz tzw. osi 6, bardzo pojemnej, bo zapisane są  w niej takie działy, jak: bioróżnorodność, odpady, gospodarka wodno-ściekowa i niskoemisyjna, a także kultura – wyliczał marszałek.

 Czytaj też: W opolskim wypłacono 87 proc. pieniędzy z RPO

Sporo miejsca w trakcie negocjacji poświęcono sferze związanej z badaniami i rozwojem. Pula na ten obszar wynosi 73 mln euro. Jak mówił marszałek, już na wstępie nie wszystkie zgłoszone przez uczelnie projekty uzyskały akceptację Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Swój projekt (dotyczący centrum i badań i technologii) wycofała m. in. Politechnika Opolska, a projekt rewitalizacji Królewskiej Akademii Nauk w Prószkowie (UO) może być realizowany z osi dotyczącej bioróżnorodności.

Czytaj: 68 projektów do Kontraktu Terytorialnego Opolszczyzny

Zaproponowano, by sferze publicznej,  czyli uczelniom zostawić 7 (z proponowanych wcześniej 27) mln euro i przeznaczyć je na doposażenie laboratoriów, a „zaoszczędzone” w tej sferze 20 mln euro przekazać na rzecz przedsiębiorców, którzy unowocześniając swoją produkcję i technologię i tak muszą współpracować ze środowiskiem nauki, prowadząc badania innowacyjne i rozwojowe.

Trudny do negocjowania był temat związany z terenami inwestycyjnymi, które znalazły się w osi związanej z konkurencyjną gospodarką. My początkowo przeznaczyliśmy na ten cel około 43 mln euro, jednak wg KE to zdecydowanie zbyt wiele.

Na razie Komisja godzi się na 16 mln euro, a my mamy teraz czas, by pokazać i dobrze uzasadnić te dla nas najważniejsze, ze względu na dobre skomunikowanie czy poziom bezrobocia, czyli w powiatach kędzierzyńsko-kozielskim, brzeskim i nyskim. Samorządy muszą także uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będą w stanie wykorzystać tak duże proponowane tereny.  

- W latach 2017-18 Komisja Europejska będzie sprawdzać, czy spełnione są założone wskaźniki – liczba nowych inwestorów, a przede wszystkim nowych trwałych miejsc pracy. Ich niedotrzymanie skutkować będzie zwrotem otrzymanych funduszy. A tego chcielibyśmy uniknąć, dlatego też wskaźnikom będzie poświęcona osobna tura negocjacji – przestrzegał marszałek.

Mówił też, że Komisja Europejska zwracała uwagę na zachwiane w kraju proporcje pomiędzy rozwojem sieci kolejowej i drogowej, na rzecz tej ostatniej. Województwo opolskie, przy pomocy przygotowanych map i analiz (byliśmy chwaleni za jakość materiałów), przekonywało, że te dysproporcje raczej go nie dotyczą.

Po planowanej modernizacji linii kolejowych z Kędzierzyna-Koźla do Opola Zachodniego, z Kluczborka do Wrocławia oraz na odcinku Kędzierzyn-Chałupki drożność linii i usługi przewozowe powinny się poprawić.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE