Jak robi się z 60 mln euro 104 miliony?

Subregiony województwa śląskiego otrzymały na lata 2014-2020 znacznie więcej pieniędzy w ramach regionalnego programu operacyjnego, niż wynikało to z pierwotnych propozycji urzędu marszałkowskiego. Skąd ta różnica?
Jak robi się z 60 mln euro 104 miliony?

Subregion północny pochwalił się, że z proponowanych 60 mln euro pula na działania pozakonkursowe (Zintegrowane Inwestycje Terytorialne) urosła do ponad 100 mln. „Wywalczyliśmy 104 mln euro" - informuje na swojej stronie Urząd Miasta Częstochowy.

Czytaj też: Śląskie. Mali chcą więcej środków z UE

Skąd taki przyrost w programach opartych przecież na konkretnych danych: liczbie mieszkańców, stopie bezrobocia i poziomie PKB?

- Wywalczyliśmy to potoczne określenie - mówi Urszula Machlarz, kierownik Referatu ds. Programowania i Rozwoju w Wydziale Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. - Najpierw musiały pojawić się dodatkowe środki i dopiero wówczas można było myśleć o zwiększeniu funduszy na regionalny program dla subregionów. Gdyby tych funduszy nie było, nikt by nic nie wywalczył.

Jak tłumaczy Urszula Machlarz, pierwsze kwoty po długich negocjacjach przyznano na podstawie algorytmu berlińskiego.

- Są różne metody dzielenia funduszy, ale najpierw zdecydowaliśmy się na ten algorytm. Wynikało z niego, że 57 proc. otrzyma subregion centralny, a pozostałe po około 13-14 procent. Nie doszło do porozumienia, więc zastosowaliśmy inny algorytm rekomendowany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Wówczas kwoty dla subregionów wzrosły, dla północnego z 50 do 60 mln euro - mówi Urszula Machlarz.

W ubiegłym tygodniu okazało się, że subregion centralny woj. śląskiego został objęty programem odgórnym. Pieczę nad nim stanowić będzie bezpośrednio Unia Europejska i otrzymał dodatkowo 334 mln.

- Są to pieniądze tylko i wyłącznie na subregion centralny. Dlatego uznaliśmy, że można dokonać pewnych przesunięć, aby zmniejszyć dysproporcje między subregionami. Tym bardziej że szczególnie północny ma kłopoty, zlikwidowano tam ostatnio sporo miejsc pracy. W wyniku trudnych negocjacji subregion centralny zgodził się na zmniejszenie puli na inwestycje badawczo-rozwojowe (z tej weryfikacji wyłączono podregiony sosnowiecki i bytomski) - tłumaczy Urszula Machlarz.

Wygospodarowane w ten sposób 110 mln trafiło do trzech pozostałych subregionów. - Kwoty dla nich są bardzo zbliżone. Sięgają 103-104 mln euro. Czasu na negocjacje jest mało i często zmiany następują z dnia na dzień - wyjaśnia Urszula Machlarz.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE