Jednym głosem o bezpieczeństwie energetycznym

Wspieranie budowy połączeń między systemami energetycznymi państw członkowskich, większa solidarność w obliczu ewentualnego kryzysu gazowego, a nawet nowy traktat energetyczny - to niektóre pomysły polskich i hiszpańskich europosłów.

We wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się debata zatytułowana "W kierunku Europejskiej Wspólnoty Energetycznej XXI wieku", którą prowadził przewodniczący Parlamentu Europejskiego (PE) Jerzy Buzek, z udziałem przedstawicieli hiszpańskiej prezydencji w UE.- Bez interkonektorów (połączeń między systemami gazowniczymi państw członkowskich) wspólnota energetyczna w XXI wieku jest niemożliwa - podkreślił przewodniczący kongresu deputowanych Hiszpanii Jose Bono Martines. Dodał, że sam rynek nie jest w stanie stworzyć transeuropejskich sieci przesyłu energii.

Z kolei hiszpański deputowany Alique Lopez podkreślił, że należy wzmocnić współpracę nad jednolitym rynkiem energii i rozszerzać połączenia międzysystemowe także po to, by energia ze źródeł odnawialnych była dostępna w sieci energetycznej. - Trzeba też obniżać koszty wytwarzania energii z OZE i emisję CO2, dzięki czemu zwiększymy efektywność energetyczną - powiedział Lopez podając za przykład biopaliwa II generacji.

Przedstawiciel hiszpańskiej prezydencji w radzie UE Marine Uribe powiedział, że Unia potrzebuje traktatu energetycznego. - Potrzebujemy konkretnego traktatu energetycznego w Europie (...) tak, żeby skutecznie koordynować politykę energetyczną opartą o cele klimatyczne - zaznaczył Uribe.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za sprawy konkurencji Joaqin Almuni podkreślił, że filarami wspólnotowej polityki energetycznej, które popiera Komisja, są: zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii, konkurencyjność i zrównoważenie. - Mieliśmy okazję dostrzec, jak wyglądają problemy milionów obywateli europejskich spowodowane nadmierną zależnością i brakiem bezpieczeństwa w zakresie dostaw gazu - powiedział Almuni. - W ciągu ostatnich lat, dzięki inicjatywom Komisji, Unia Europejska opracowała w końcu rozwiązania równoważące potrzeby energetyczne związane z energią odnawialną i walkę ze zmianami klimatycznym - podkreślił. Przyznał, że polityka energetyczna wymaga dalszych, intensywnych działań.

Biorący udział we wtorkowej debacie polski eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski wyjaśnił dziennikarzom, że traktat energetyczny to jeden z rozważanych instrumentów w Parlamencie Europejskim. - Do tego potrzeba minimum 9 państw, które wspólnie ustanowią nową politykę. W ten sposób powstawała strefa euro czy strefa Schengen. Możnaby pomyśleć o zgromadzeniu krajów, które chcą wprowadzić strefę wzmocnionego bezpieczeństwa energetycznego - powiedział. Dodał, że atrakcyjność takiej strefy podniosłoby wydobycie gazu z łupków w Polsce.

Saryusz-Wolski poinformował też, że w fazie finalnej są rozstrzygnięcia dotyczące ostatecznego kształtu rozporządzenia gazowego, które określa tzw. mechanizmy solidarności w razie kryzysu gazowego w krajach członkowskich.

- W zasadzie udało się przeprowadzić wszystkie nasze postulaty. Problem zaczyna się, kiedy parlament negocjuje z radą i próbuje z nią dojść do wspólnych uzgodnień - powiedział Saryusz-Wolski. Jako niezagrożony określił w projekcie m.in. zapis dotyczący zobowiązania państw członkowskich przez Komisję Europejską do zapewnienia odwrotnego przepływu gazu w gazociągach poprzez budowę tzw. rewersów oraz zapis o warunkach ogłoszenia stanu zagrożenia, co daje prawo do korzystania z mechanizmów solidarnościowych koordynowanych przez KE. Jeśli jeden kraj ogłosi taki stan, wtedy komisja może wkroczyć, jeśli dwa kraje ogłaszają stan regionalnego zagrożenia w dostawach gazu, wtedy komisja musi wkroczyć - powiedział.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE