Jerzy Kwieciński: Polska za siedmioletnim budżetem UE

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział w Brukseli, że dla Polski korzystniejszy jest siedmioletni budżet unijny, gdyż pozwala na realizację ambitnych projektów, szczególnie infrastrukturalnych.
Jerzy Kwieciński: Polska za siedmioletnim budżetem UE
Jerzy Kwieciński (fot. PTWP)

• Kwieciński zaprezentował w poniedziałek (9 października) w Komitecie Regionów UE polskie stanowisko w sprawie przyszłości polityki spójności.

• Jak mówił, dla Polski korzystniejsza jest perspektywa dłuższego budżetu unijnego.

"Dla nas najważniejsze jest, żeby utrzymać długookresowość funkcjonowania Unii Europejskiej. Fakt, że te perspektywy finansowe były siedmioletnie, pozwalał na realizację ambitnych zadań, ambitnych projektów, szczególnie infrastrukturalnych" - powiedział dziennikarzom Kwieciński.

Część krajów UE obawia się, że nowy budżet - inaczej niż dotychczas - będzie pięcioletni, a nie siedmioletni. Wynika to m.in. z tego, że w czerwcu KE przedstawiła wstępne koncepcje w sprawie finansów UE do 2025 roku. Ma to być otwarcie debaty na temat nowego wieloletniego budżetu UE.

Kwieciński podkreślił, że chce, aby głos Polski był silnym przekazem na rzecz pozostawienia polityki spójności w nowej perspektywie finansowej. Jednym z argumentów, które za tym przemawiają, jest jego zdaniem fakt, że podczas ostatniego kryzysu finansowego polityka spójności niwelowała skutki spowolnienia gospodarczego.

Wiceminister podkreślił, że polityka spójności jest korzystna nie tylko dla tych krajów, które są jej odbiorcami, ale też dla całej UE. "Wiemy, że efekty polityki spójności dotyczą nie tylko naszych krajów; kraje, które są płatnikami, również bardzo silnie z tego korzystają. Badanie, jakie przeprowadziliśmy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, wyraźne pokazało, że 80 proc. kontrybucji krajów z unijnej "piętnastki" powróciło do tych gospodarek" - powiedział. Jego zdaniem polityka spójności powinna być główną polityką inwestycyjną UE.

Kwieciński podkreślił też, że Polska uważa, iż system grantów powinien pozostać dominującą formą finansowania polityki spójności. "Jeżeli będziemy chcieli w większym stopniu finansować projekty, które będą realizowane przez sektor prywatny, to instrumentów zwrotnych powinno być więcej. Jeśli natomiast są to zadania typowo publiczne o wysokim ryzyku, to wiadomo, że wtedy powinny dominować granty" - wyjaśnił.

W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że istnieje oczywiście niebezpieczeństwo, iż kolejny budżet unijny będzie mniejszy niż obecny z powodu Brexitu. Zaznaczył jednak, że do nowej perspektywy finansowej należy podchodzić "ambitnie".

"Nie wiemy, jaki będzie wpływ Brexitu. Prawdopodobnie wpłynie on na zmniejszenie budżetu unijnego, (...) ale to jest pytanie o przyszłość UE. Czy faktycznie UE nie powinna sobie stawiać znacznie bardziej ambitnych celów, nie tylko tych dotyczących jej obecnego funkcjonowania, ale też nowych wyzwań, które się pojawiły, czy to w kwestii migracji, czy demografii, czy ostatnio bezpieczeństwa i systemu obrony. To jest właśnie pytanie, czy Unia nie powinna starać się o bardziej ambitny budżet dla siebie" - zaznaczył. Dodał, że decyzja będzie należała do krajów członkowskich, ale debata na ten temat już trwa. Jego zdaniem takie kwestie, jak finansowanie pomocy dla migrantów, mogłyby być finansowane w przyszłej perspektywie właśnie z polityki spójności.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dotacje unijne, finansowanie firm, biznesplany: zajrzyj na stronę artmetic!

artmetic ekonsulting, 2017-10-11 02:22:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE