Kij Rostowskiego też ma drugi koniec

Może się okazać, że z unijnej kasy na lata 2014-2020 nie powstanie zbyt wiele ulic, czy nowych obiektów, ani te stare nie zostaną odremontowane. Nie dlatego że UE przyzna nam mniej pieniędzy niż byśmy chcieli, ale nie będzie miał kto po nie sięgać.
Kij Rostowskiego też ma drugi koniec

Reguła wydatkowa już mocno ogranicza wydatki samorządów, a będzie jeszcze gorzej. Minister finansów Jacek Rostowski chce by w tym roku deficyt samorządów wynosił nie więcej niż 10 mld zł, w 2013 - 9 mld zł i w 2014r. - 8 mld zł.

- Samorządom  nakłada się kaganiec  finansowy. Oby się jednak nie okazało, że te wszystkie wyliczenia, które dziś mamy, załamią się właśnie przez tego typu działania państwa - mówi Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego (oceń jego działania).

Rozwój infrastruktury w polskich miastach i wsiach, który do tej pory był możliwy przede wszystkim dzięki unijnym funduszom, może zostać zatrzymany.

- Teraz szczycimy się pozyskanymi funduszami unijnymi, pozyskanymi głównie przez samorządy, bo to one realizują większość inwestycji. Za rok, za dwa lata samorządy nie będą miały pieniędzy na inwestycje, na wkład własny, wiec Polska nie pozyska funduszy, bo nie zrobią tego samorządy. Nie będzie więc zleceń na roboty budowlane i wszelkie inne - dodaje Kieca.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE