Kościów w Opatowie już po renowacji

Renowację barokowych ołtarzy i płyt epitafialnych oraz wymianę elewacji i dachu świątyni, obejmował projekt prac konserwatorskich w kościele p. w. Najświętszej Marii Panny przy klasztorze ojców bernardynów w Opatowie (Świętokrzyskie). Inwestycja kosztowała 1,8 mln zł.
Kościów w Opatowie już po renowacji

Kościół wzniesiono w średniowieczu, w stylu gotyckim. Kilkakrotnie przebudowywany, zyskał ostatecznie późnobarokowy charakter. To jednonawowa budowla, z barokowo-rokokowym wnętrzem.

Jak poinformował Paweł Osełka z pracowni konserwatorskiej, która realizowała inwestycję, najwięcej pracy wymagało odnowienie rozbudowanego ołtarza głównego. "Musieliśmy usunąć warstwy farby olejnej, którą przed laty pomalowano elementy ołtarza. Udało nam się odtworzyć pierwotną kolorystykę obiektu - odcienie błękitu; wykonaliśmy też nowe złocenia" - tłumaczył konserwator.

Odrestaurowano także siedem ołtarzy bocznych kościoła - w szczególnie złym stanie technicznym były umiejscowione na północnej, zawilgoconej ścianie oraz unikalną rzeźbę Chrystusa w tłoczni mistycznej.

Jak mówił Osełka, wiele drewnianych elementów wystroju świątyni było zawilgoconych i osłabionych przez owady, odżywiające się drewnem.

Kościół pokryto nowym dachem z blachy miedzianej, wykonano nową elewację budynku. Odrestaurowano także ambonę i kamienne epitafia ze ścian świątyni, a w prezbiterium - drewniane stalle i podłogę. W ramach projektu w kościele zainstalowano także sygnalizację antywłamaniową i przeciwpożarową.

Przedsięwzięcie realizowano od 2009 do końca 2011 roku, kosztowało ok. 1,8 mln zł. Było finansowane z funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego, ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz budżetu samorządu powiatowego. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

"Kościów" w Opatowie już po renowacji - brawo dla autora artykułu! Według informacji przedstawiciela pracowni konserwatorskiej robota została wykonana wzorowo. Szkoda, że autor nie poprawia błędu...

Bolesław Herudziński, 2012-01-23 19:22:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE