Kwieciński: Fundusze unijne są dopalaczem, ale decydują inwestycje prywatne

- Inwestycje w Polsce nie przekraczają 20 proc. PKB. A taki kraj, jak nasz (nadal na dorobku), powinien mieć je na poziomie 25-30 proc. - mówi Jerzy Kwieciński, członek Rady Ministrów i wiceminister rozwoju.
Kwieciński: Fundusze unijne są dopalaczem, ale decydują inwestycje prywatne
- W 2005 r. z minister Grażyną Gęsicką zarysowaliśmy ideę centrum, które skupiałoby i koordynowało politykę rozwoju kraju z wykorzystaniem unijnych pieniędzy - mówi Kwieciński (Jerzy Kwieciński, fot. PTWP/Szymon Jankowski)

Program gospodarczy nowego gabinetu w szczegółach dopiero się formuje. Kiedy orientacyjnie można się spodziewać nowych lub korekt już istniejących dokumentów o strategicznym charakterze?

Jerzy Kwieciński: Dokument programowy, traktujący o polityce gospodarczej rządu, pojawi się zapewne pod koniec lutego, choć nie będzie miał formy opracowania strategicznego, a raczej koncepcji z planem działań.

W kolejnych miesiącach będziemy ją przekładać na język już istniejących dokumentów strategicznych, bo uważam, że system planowania strategicznego pod względem prawnym mamy dobrze wypracowany. Byłem jego współautorem ileś lat temu i pozytywnie go później rozwijano (choć już z wykonaniem bywało różnie). Idzie o dokumenty średniookresowe, jak Strategia Rozwoju Kraju 2020 czy strategie sektorowe.

Nie chcemy robić pochopnych ruchów – te modyfikacje potrwają pewnie do końca 2016 r. Zgodnie zresztą z harmonogramem, bo tego rodzaju strategiczne plany powinno się uaktualniać co 2-4 lata – a powstawały przecież jakieś 3 lata temu.

A inne prace? W 2016 r. KE zrobi też przegląd i ocenę tej perspektywy finansowej. Sądzę, że pewne zmiany Komisja przyjmie z zadowoleniem - zarówno do Umowy Partnerstwa, jak i w programach operacyjnych.

A zatem zrobimy to, jak Pan Bóg przykazał: wpierw koncepcja, a potem szczegóły, przełożone na formę dokumentów strategicznych, programów i instrumentów.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jakiś głos optymizmu się pojawił, że nie wszyscy politycy to dyletanci (jak to p. Petru mówi) gospodarczy. Jest tyle możliwości życia godnego w tym kraju, trzeba tylko zachęcać ludzi do działania, a nie zniechęcać, to powinni robić urzędnicy. Dlaczego w Polsce nie zagospodaruje się ciepła odpado...wego z elektrowni? Podkarpacie ze swoimi czystymi rzekami powinno być zagłębiem hodowli ryb, a nie regionem z bezrobociem 18% (ryby są smaczne i zdrowe!!!). Dlaczego nie zagospodaruje się energii płynącej wody? Dlaczego dlaczego dlaczego ??? rozwiń

anty urzędnik , 2016-01-07 21:14:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE