Kwieciński o programie dot. 9 mld euro unijnych środków

Zmiana podstawy certyfikacji funduszy unijnych i wykorzystanie zaliczek na wypłaty dla beneficjentów - to niektóre elementy programu naprawczego, dzięki któremu uda się zachować 9 mld euro w ramach środków UE – poinformował we wtorek 29 grudnia wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.
Kwieciński o programie dot. 9 mld euro unijnych środków
Kwieciński zapewnił, że wykorzystywane są także dotychczasowe instrumenty, ale w zwielokrotniony sposób (fot. Facebook Jerzy Kwieciński)

Program, jak podał, formalnie został zatwierdzony przez Radę Ministrów 8 grudnia. Jego opracowanie obejmowało m.in. spotkania z krajami członkowskimi UE korzystającymi z polityki spójności i wspólne wypracowanie nowych rozwiązań, które zaprezentowano i przekazano Komisji Europejskiej. Niektóre z nich, jak podał Kwieciński, zyskały aprobatę KE. Plan naprawczy jest już realizowany – podkreślił.

Wśród elementów programu naprawczego wskazał m.in. zmianę podstawy certyfikacji funduszy unijnych. Oznacza to, jak mówił, np. że kwota rozliczana z KE jest w inny sposób klasyfikowana niż do tej pory, dołączony jest wkład własny sektora prywatnego.

Program obejmuje także m.in. zwiększenie dofinansowania na poziomie programu do 85 proc. oraz wykorzystanie zaliczek na wypłaty dla beneficjentów, którzy przekazują środki do wykonawców.

Kwieciński zapewnił, że wykorzystywane są także dotychczasowe instrumenty, ale w zwielokrotniony sposób m.in. nadkontraktacja, przekazywanie środków do instrumentów finansowych oraz przyspieszenie procesu rozliczania faktur z Komisją Europejską.

Wcześniej wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki wyjaśnił, że w ostatnich tygodniach rząd PiS dokonał przeglądu wszystkich programów i wydatków związanych z perspektywą budżetową 2007-2013.

"Do końca tego roku ta perspektywa powinna być w całości wykorzystana. W połowie listopada, kiedy przejęliśmy stery rządów, zauważyliśmy ze zdumieniem, że ogromna kwota ok. 9 mld euro, czyli ok 40 mld zł, jest po prostu zagrożona jeśli chodzi o możliwości ich wydatkowania. To jest kwota, która jest bliska deficytowi budżetu państwa, jest większa niż roczne wydatki na politykę obronną" - powiedział.

Dlatego - dodał - rząd podjął prace, by nie utracić tych pieniędzy i jak największą część tych środków wykorzystać. "Nie możemy sobie pozwolić na stratę tych pieniędzy, ponieważ one pracują dla polskiej gospodarki. To są też konkretne miejsca pracy, które w ten sposób ratujemy" - powiedział wicepremier. Wyjaśnił, że rząd przygotował plan naprawczy, by ich nie utracić.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

A co na to ci genialni sędziowie z TK (Stępień, Rzepliński, Zoll) i te zacne rady wydziałów prawa przezacnych UJ i UW? No i ten prof. Zimmmerrrmannn z UJ? Tacy tam wszyscy mądrzy, a o tym bajzlu nie wiedzieli? Czy to zaniechanie nie kwalifikuje się aby do zdrady stanu? A co na to Lis, GW, Newsweek, ...Polityka? Tyle tam przenikliwych redaktorów. Może by zapytać naszą wicepremier, a obecnie unijną minister Bieńkowską co o tym sądzi? Wyjdzie więcej takich kwiatków, stąd ta wściekłość i nawoływanie do buntu. Ja ich rozumiem - strach! Ale co z tego będą mieć ci oburzeni szaraczkowie, co zapieprzają za 1500 zł miesięcznie? Tego nie pojmuję. Ale czy ja wszystko muszę rozumieć? NO NIE MUSZĘ. rozwiń

jancz, 2015-12-29 14:46:59 odpowiedz

Brawo dla nowego rządu za skuteczność działania i profesjonalizm !

bcb, 2015-12-29 13:53:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE