Lotnisko wycofane z finansowania z UE

Budowa podlaskiego lotniska regionalnego nie będzie finansowana z funduszy unijnych na latach 2014-2020 - zdecydował we wtorek zarząd województwa. W tej sytuacji, za bardziej zasadne, uważają budowę lotniska dla małych samolotów w Białymstoku.
Lotnisko wycofane z finansowania z UE
Lotnisko regionalne miało powstać w Topolanach w gminie Michałowo, około 35-40 km od Białegostoku. Wcześniej planowano, że powstanie w Sanikach w gminie Tykocin, ale z powodu przeciągających się procedur, m.in. uchylenia decyzji środowiskowej po protestach ekologów, unijne środki na ten cel z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) Województwa Podlaskiego ma lata 2007-2013, za zgodą Komisji Europejskiej, zostały wydane na drogi. Budowa w Topolanach miała być sfinansowana z nowego RPO na lata 2014-2020. Niedawno Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju poinformowało, że w nowej perspektywie finansowej, na nowe lotniska nie będzie pieniędzy.

Marszałek Jarosław Dworzański powiedział na konferencji prasowej, że wykreślenie lotniska z projektu nowego Regionalnego Programu Operacyjnego, to efekt przeprowadzonych konsultacji społecznych nad tym programem. Dworzański powiedział, że wiele środowisk - w tym biznesowe - opowiedziało się przeciwko budowie lotniska regionalnego. Dodał, że zmieniła się również sytuacja finansowa lotnisk regionalnych w całej Europie, trudna jest również globalna sytuacja ekonomiczna. Przypomniał też, że według dotychczasowych stanowisk Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, w nowej perspektywie finansowej UE nie ma mowy o finansowaniu nowych lotnisk regionalnych ze środków europejskich.

Mimo wykreślenia lotniska z RPO, w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku zostanie zakończona procedura wydania decyzji środowiskowej dla tej inwestycji, bo toczy się ona w ramach zgody jaką Komisja Europejska dała wcześniej samorządowi na kontynuowanie prac nad lotniskiem i procedura musi być dokończona - poinformował marszałek. Decyzja środowiska ma być wydana w najbliższych dniach.

Władze województwa nie mówią wprost, że lotnisko regionalne nie powstanie, ale po wycofaniu projektu jego budowy w Topolanach w ramach RPO, samorząd nie ma na to pieniędzy.

Marszałek powiedział, że w tej sytuacji warto byłoby myśleć o budowie pasa startowego dla małych samolotów na białostockim lotnisku Krywlany. Obecnie użytkują je samoloty sportowe, służby ratunkowe i graniczne. Powołał sią na opinie przedsiębiorców, którzy - jak mówił - raczej podtrzymywali stanowisko, że warto byłoby myśleć o takiej inwestycji, a nie lotnisku regionalnym. Powiedział, że w sprawie budowy pasa startowego na lotnisku Krywlany w Białymstoku muszą się porozumieć dwa aerokluby oraz prezydent Białegostoku. Dodał, że dla tej inwestycji jest decyzja środowiskowa.

"Mogliśmy się upierać (przy budowie -PAP), tylko z upływem czasu i wraz z dopływem informacji na temat lotnisk regionalnych (...) systematycznie nam odbierały argumenty do negocjowania z Brukselą" - mówił marszałek.

Marszałek poinformował, że za jego kadencji, czyli w ciągu ostatnich sześciu lat na przygotowania do budowy lotniska regionalnego - na różne rodzaje ekspertyzy - wydano około 4 mln zł. Marszałek mówił, że "nie ma poczucia źle wykonanego obowiązku". Powiedział, że zawsze przygotowywanie dużych inwestycji ponosi za sobą koszty adekwatne do zadań, ale "nie zawsze się udają", choć zaznaczył, że szkoda każdych wydanych środków, które nie przynoszą efektów w postaci zrealizowanych zadań. Część pieniędzy władze chcą odzyskać. Trwa proces z firmą, która wykonywała pierwszy raport oddziaływania na środowisko, na podstawie którego nie udało się uzyskać decyzji środowiskowej dla lokalizacji w Sanikach.

Według szacunków, na lotnisko w RPO na lata 2014-2020 było zapisane 80 mln euro. Teraz, pieniądze będą wydawane na drogi.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE