Mazowsze ma kłopot z wydawaniem pieniędzy

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 23-04-2010
  • drukuj
Chociaż przedstawiciele regionu obiecują, że nie stracą unijnych funduszy, to przyznają, że 3,6 mld zł pozostaje w zamrażarce.
Mazowsze ma kłopot z wydawaniem pieniędzy

Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska ostrzegła, że woj. mazowieckie jest jedynym regionem w Polsce, który teoretycznie może utracić część unijnej dotacji. Zgodnie z obowiązującą zasadą „N+3” odbiorcy wsparcia muszą wydać określoną kwotę. „N” to data uruchomienia funduszy (2007 r.), więc termin wydania minimalnej sumy mija wraz z końcem 2010 r. Mazowsze musi wydać i rozliczyć minimum 356 mln zł – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Tymczasem z danych resortu rozwoju wynika, że w pierwszym kwartale tego roku w województwie wydano i przekazano do rozliczenia raptem 184 mln zł.

Wicemarszałek mazowiecki Stefan Kotlewski zapewnia, że pieniędzy region nie utraci, ale przyznaje, że mają problemy z takimi projektami, jak obwodnica Milanówka i Grodziska Mazowieckiego. Samorządy najwyraźniej przeceniły swoje siły. Potem okazywało się, że mają kłopot z wykupem gruntów pod drogi, z protestami mieszkańców i nowymi przepisami o ochronie środowiska.

Bardzo wolno realizowane są inwestycje w infrastrukturę. Główna część regionalnego programu operacyjnego – lista projektów kluczowych – obejmująca wybrane poza konkursem najważniejsze projekty dróg itp. – pochłania aż połowę wszystkich pieniędzy. Na inwestycje kluczowe region chce wydać 3,6 mld zł. Ma na to czas do końca 2015 r. Dotąd udało się podpisać wiążące umowy na zaledwie 329 mln zł – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.