Morawiecki krytycznie o wydawaniu środków unijnych

• Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki skrytykował sposób wydawania środków unijnych przez rząd PO-PSL.
• 9 miliardów euro było zagrożonych, a 7-8 miliardów euro to były środki niewydane - mówił w Sejmie, przedstawiając bilans poprzednich rządów w dziedzinie gospodarki.
Morawiecki krytycznie o wydawaniu środków unijnych
9 miliardów euro ze środków UE było zagrożonych - powiedział w Sejmie Mateusz Morawiecki (fot.sejm.gov.pl)

"Odziedziczyliśmy po ośmiu latach i poprzedniej perspektywie budżetowej taką sytuację, że 9 miliardów euro było zagrożonych, a 31,5 miliarda złotych, czyli ok. 7-8 miliardów euro to były środki niewydane. Dzisiaj zostało około 3-4 miliardy z tych autentycznie zagrożonych" - mówił w Sejmie Morawiecki, który podsumowywał działania gospodarcze rządu PO-PSL.

Morawiecki skrytykował też ówczesną filozofię wydawania środków unijnych. "(My) mówimy: nie wydawać, lecz inwestować, żeby był zysk społeczny i gospodarczy" - powiedział.

Minister mówił też o niektórych kontrowersyjnych projektach, które zostały dofinansowane ze środków unijnych. Wśród nich wymienił: horoskopy dla psów, "wirtualne cmentarze", "dziewięć kilometrów słupków w szczerym polu", "bardzo innowacyjne pudełko do butów".

Powiedział też o "współfinansowaniu ze środków unijnych zamków na piasku". "Trudno o bardziej charakterystyczną metaforę polityki gospodarczej, która była prowadzona" - zaznaczył.

Minister mówił też o tym, że przez osiem lat rządów PO-PSL Polska szybko zadłużała się za granicą. Zwrócił uwagę, że 50 proc. przemysłu znajduje się w rękach zagranicznych przedsiębiorców, 65 proc. sektora bankowego jest kontrolowana przez inne kraje, dwie trzecie eksportu obsługują firmy z kapitałem zagranicznym.

"Tak dalej nie może być. Taki model rozwoju gospodarczego to droga donikąd" - konkludował.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trzeba zaprzestać dofinansowywania uczelni za to, że istnieją. Uczelnie powinny służyć rozwojowi firm, rozwojowi miast i wsi. Jest bardzo dużo problemów, których uczeni nie podejmują się, produkując półkowników. Firmy, miasta i wiejskie gminy powinny uzyskiwać wsparcie w formie społecznie użytecznyc...h ekspertyz i badań, dających wymierne efekty. Dopiero wtedy wyeliminuje się z uczelni feudalizm. Zaczną zatrudniać ludzi rzeczywiście kompetentnych, potrafiących społeczeństwu pomagać. Sprzedawanie dyplomów to za mało. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-12 09:29:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE