Nie ma się co śpieszyć do euro

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 17-01-2013
  • drukuj
Mimo kryzysu i trudnych negocjacji wciąż liczymy na duże pieniądze dla Polski z nowego budżetu Unii Europejskiej – powiedziała w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
Nie ma się co śpieszyć do euro

Wyraziła przekonanie, że skala wsparcia na realizację celów polityki spójności w Polsce nie ulegnie zmniejszeniu w porównaniu z obecnym okresem. W latach 2014-2020 środki unijne wciąż będą stanowiły istotny impuls inwestycyjny i prorozwojowy.

Czytaj też: Co się zmieni w dzieleniu unijną kasą w latach 2014-2020?
      

Jej zdaniem rok 2013 będzie pierwszym w okresie 2007-2013, w którym więcej pieniędzy wróci do nas z Komisji Europejskiej niż wydamy z budżetu państwa.

Nawiązując do ewentualnego wejścia Polski do strefy euro minister Bieńkowska stwierdziła, że na ten problem trzeba spojrzeć z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Pośpiech jest tu niewskazany, musimy przekonać się, że kryzys odchodzi - powiedziała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wprowadzenie EURO to samobójstwo dla Polski i Polaków. Niestety rózne idiotyzmy się wprowadza by zyskać nagrodę od UE za szkodzenie własnemu państwu - mam nadzieję, że tym razem będzie innaczej

Kxx, 2013-01-17 07:10:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE