Nowy budżet UE może być przyjęty w tym półroczu

Kompromis ws. budżetu UE na lata 2014-2020 wart był wysiłku; liczymy, że debata w europarlamencie pozwoli na jego przyjęcie do lata - oświadczył premier Donald Tusk po spotkaniu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej oraz prezydenta Francji i kanclerz Niemiec.
Nowy budżet UE może być przyjęty w tym półroczu
W środę po południu w Warszawie premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier) spotkali się z prezydentem Francji Francois'em Hollande'em oraz kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Tusk podkreślił, że politycy zebrani w środę w Warszawie wyrazili wspólną intencję, aby współpraca w Parlamencie Europejskim dobrze służyła budżetowi wypracowanemu przez Radę Europejską.

"Stoimy na stanowisku, że ten kompromis wart był naszego wysiłku i liczymy, na to, że konstruktywna debata w Parlamencie Europejskim pozwoli na przyjęcie budżetu, być może ze zmianami, jeszcze pod rządami prezydencji irlandzkiej, a więc do lata. Wyrażeniem takiej nadziei zakończyliśmy spotkanie" - powiedział premier. Irlandzka prezydencja w Radzie Unii Europejskiej kończy się w czerwcu, następnie przewodnictwo przejmie Litwa.

Nadzieje na przyjęcie budżetu jeszcze w tym półroczu podziela kanclerz Niemiec Angela Merkel.Opowiedziała się też za wzmocnieniem współpracy w dziedzinie obronności w ramach UE.

Czytaj też: Szczyt EU. Polska wynegocjowała najwięcej

"Potwierdziliśmy, że jesteśmy zdania, iż średniookresowe ramy finansowe, które przedstawiliśmy jako Rada Europejska, stanowią podstawę do tego, aby pozytywna dyskusja miała miejsce także w Parlamencie Europejskim. Wyraziliśmy nadzieję, że pod przewodnictwem Irlandii te ramy finansowe zostaną przyjęte" - powiedziała Merkel po spotkaniu.

Polska w ramach nowego unijnego budżetu ma otrzymać 105,8 mld euro, czyli o prawie 4 mld euro więcej niż w poprzednim budżecie. Aby nowy unijny budżet został przyjęty, potrzebna jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego.

Jak poinformowała, z inicjatywy Grupy Wyszehradzkiej rozmawiano również o współpracy w sferze obronnej. "Tym samym wnosimy wkład w decyzje, które będziemy podejmować na szczycie w grudniu br. na szczycie +27+. Stało się dziś jasne, że w pojedynkę żadne z państw nie może sobie poradzić. Wspólnie odpowiadamy i chcemy przejąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy. (...) Ta współpraca musi zostać wzmocniona" - oświadczyła Merkel.

Podkreśliła, że na ten temat rozmawiali w Warszawie również ministrowie obrony. "Ja mogę to tylko wesprzeć, abyśmy kontynuowali obraną drogę" - oświadczyła.

Z kolei prezydent Francji, Francois Hollande podkreślił na wspólnej konferencji, że UE powinna chronić przed trudnościami ekonomicznymi i niestabilnością walutową.

"Chcemy, by Europa chroniła nas przed trudnościami ekonomicznymi, a również przed niestabilnością walutową i groźbą pogorszenia życia naszych obywateli" - mówił Hollande na wspólnej konferencji prasowej.

Francuski prezydent mówił, że członkowie strefy euro "chcą lepiej koordynować swoje polityki ekonomiczne i udowodnić swoją solidarność oraz odpowiedzialność", a kraje spoza strefy euro "również są odpowiedzialne za zapewnienie odpowiedniego wsparcia, by prawidłowo prowadzić politykę na rzecz konkurencyjności i wzrostu".

Hollande dodał, że uwagę poświęcono także unijnemu paktowi stabilizacyjnemu, "który dość szybko powinien zostać wdrożony", a także funduszom strukturalnym. Jak podkreślił, Parlament Europejski będzie przekonywany, by przyjął unijny budżet na lata 2014-2020.

Ponadto - zdaniem Hollande'a - zaproszenie przywódców Francji i Niemiec na spotkanie państw Grupy Wyszehradzkiej "pokazuje wolę budowania obronności w Europie, w której ważnym uczestnikiem jest Europa Środkowa".

Jeśli mamy pogłębiać obronność europejską - mówił prezydent Francji - to musimy to robić w oparciu o strategiczną wizję, która ma być przyjęta podczas szczytu UE pod koniec roku. "Trzeba doprecyzować, jak mają być prowadzone takie operacje, jak te w Afryce, w oparciu o dobrą koordynację i z zapewnieniem odpowiedniej szybkości" - podkreślił Hollande.

Według niego, trzeba poprawić także możliwości sprzętowe wojsk, "z których możemy korzystać za każdym razem, kiedy uznamy, że jest to zgodne z interesem europejskim".

"Musimy mieć wspólną bazę przemysłową, miejsca pracy i technologię, by pozwolić obronności europejskiej na zapewnienie odpowiedniej solidności" - uważa prezydenta Francji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.