Palikot: źle wydano środki z UE

Rząd źle wydał gigantyczne środki z UE; nie potrafił skierować ich tak, byśmy dokonali skoku technologicznego - powiedział szef Ruchu Palikota Janusz Palikot podczas debaty nad projektem nowelizacji budżetu na ten rok.
Palikot: źle wydano środki z UE

"Mieliśmy gigantyczne pieniądze z UE, wydaliśmy nieprawdopodobną sumę pieniędzy na inwestycje, w granicach 200 mld zł. Wydaliśmy te pieniądze i nie mamy wzrostu gospodarczego zaraz po tym, jak przestaliśmy je wydawać" - mówił Palikot.

"To jest podstawowe pytanie, dlaczego nie potrafiliśmy, jako państwo, dlaczego nie potrafił też rząd Donalda Tuska i Rostowskiego, po prostu skierować tych pieniędzy tak, żebyśmy dokonali, jako państwo, jako gospodarka pewnego skoku technologicznego" - pytał lider Ruchu Palikota.

Krytykował rząd za założenia przyjęte przy wydawaniu środków europejskich. Po pierwsze - mówił - chodziło o to, żeby wydać wszystkie pieniądze, które są do dyspozycji, bez względu na to, na co one pójdą.

"To jest założenie gierkowskie, fatalne. Ono właśnie doprowadziło do obecnej sytuacji. Wydaliśmy te pieniądze, wzrósł nam i dług publiczny, i jak się okazuje wzrasta nam też deficyt, bo nie wydaliśmy tych pieniędzy mądrze. Nie wydaliśmy tych pieniędzy w ten sposób, by stworzyć koła zamachowe rozwoju na przyszłość" - ubolewał.

Przestrzegał, że jeśli tak samo wydamy 400 mld zł z nowej perspektywy finansowej UE to za parę lat obudzimy się w tragicznym położeniu.

Wskazywał, że drugim fatalnym założeniem jest to, że rynek sam się zorientuje, na co najlepiej wydać te pieniądze. "Rynek się nie zorientował. Myśmy wydali pieniądze (z UE - PAP) na różnego rodzaju maszyny, urządzenia, na różnego rodzaju remonty, na budowę stadionów, dróg, ale nie wydaliśmy ich w sposób efektywny. Bo to jest rola polityki gospodarczej i brak tej polityki gospodarczej, w ogóle niechęć do posiadania jakiejkolwiek polityki gospodarczej, jest naszym kluczowym problemem" - mówił.

Zwrócił w tym kontekście uwagę, że to rząd Tuska zdecyduje też o kryteriach wydawania pieniędzy UE w następnym okresie. "Jeśli miałaby się dokonać jakaś poważna zmiana, musiałaby to być zmiana personalna i zmiana oczywiście koncepcyjna. Ona jest dziś niemożliwa ze względu na całą sytuację, w jakiej znajduje się Platforma i to jest prawdziwy tragizm naszego położenia. Przez następne dwa lata będziecie gnili w koalicji z PSL, za wszelką cenę utrzymując się przy władzy bez żadnego pomysłu, bez żadnej odpowiedzialności za Polskę, za polską gospodarkę" - mówił do posłów Platformy.

Jego zdaniem albo teraz dokonamy skoku technologicznego, albo nigdy, bo drugich 400 mld zł z UE nie będzie. Apelował, by wyodrębnić pięć obszarów, w których Polska ma przewagi strategiczne i w tych obszarach skoncentrować środki europejskie. Zachęcał do współpracy międzypartyjnej w tym zakresie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE