Ponad 4,3 mln zł kosztowała renowacja Grot Nagórzyckich

Ponad 4,3 mln zł – w tym ponad 3,2 mln z UE – kosztowała renowacja Grot Nagórzyckich w Tomaszowie Mazowieckim.
W czwartym kwartale br. groty mają być udostępnione turystom. Nazwa „groty” jest nieco myląca, gdyż w rzeczywistości jest to sztuczne wyrobisko, z którego przez ponad sto lat, od końca XVIII do początku XX wieku, podziemnymi metodami wydobywano biały piasek zawierający ok. 80 proc. przezroczystego kwarcu. Pierwotnie był on wykorzystywany na potrzeby sąsiednich gospodarstw, a później przez huty szkła.

Wydobywanie piasku doprowadziło do powstania licznych korytarzy, wnęk i sal. Praktycznie wszystkie mają swoje nazwy, np. Boczna, Borsucza, Ciemna, Jeziorna, Niedźwiedzia, Taneczna czy Złodziejska. Największa z nich, Sala Królewska ma 30 m długości, 25 m szerokości i 3 m wysokości.

Zakończenie „górniczej” historii Grot związane jest z zawaleniem się jednej z komór. W katastrofie zginął mieszkaniec Zagórzyc a władze carskie wydały zakaz dalszej eksploatacji piasku.

Przez kolejne lata opuszczone Groty były lokalną atrakcją. Było to m.in. ulubione miejsce schadzek, a także różnego rodzaju spotkań towarzyskich. Tak było do 2002 roku, gdy doszło do kolejnego „zawału”, po którym, ze względów bezpieczeństwa, groty zamknięto. Wszystkie wejścia zamurowano a władze Tomaszowa Mazowieckiego zaczęły się zastanawiać, co zrobić z Grotami.

Istniało realne niebezpieczeństwo, że stara kopalnia przestanie istnieć, bo jednym z pomysłów było zasypanie Grot. Udało się jednak uratować ten unikalny obiekt. W ramach kosztującego ponad 4,3 mln zł projektu „Zabezpieczenie i adaptacja Grot Nagórzyckich w Tomaszowie Mazowieckim na podziemną trasę turystyczną” pozyskano ponad 3,2 mln zł ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

W centralnej części Grot przygotowano ponad 160 m trasy turystycznej, wykonanej w tradycyjnej, górniczej drewnianej obudowie podporowej. Trasa poprowadzona została dwoma równoległymi chodnikami. W miejscu „zawału” z 2002 roku wybudowano 17-metrowy szyb ewakuacyjny.

Odpowiednie oświetlenie trasy i przyległych do niej komnat i wnęk pozwoli turystom obejrzeć większość „tajemnic” skrywanych przez groty. Jedna z nich jest m.in. „Madejowe Łoże” słynnego zbójnika z polskich legend. Madej ma być jednym z dwóch stałych mieszkańców Grot.

„Drugim zostanie diabeł nagórzycki, który przed laty miał namawiać jednego z chłopów wybierających piasek do tego, by w zamian za pieniądze odpoczywał przez sześć dni w tygodniu, a pracował tylko w niedzielę. Chłop nie zgodził się na to, uciekł z Grot i już nigdy do nich nie wrócił” – opowiada dyrektor Skansenu Rzeki Pilicy Andrzej Kobalczyk.

W Grotach jest stała temperatura ok. 9 stopni Celsjusza. Wilgotność powietrza wynosi 65-85 procent. Zwiedzanie ich ma trwać jednorazowo ok. 40 minut.

Po zakończeniu wszystkich prac Groty Nagórzyckie staną się jedną z części Skansenu, w skład którego wchodzi m.in. rezerwat „Niebieskie Źródła”. Na modernizację infrastruktury ograniczającej nadmierna presję turystów w rezerwacie przeznaczono ponad 714 tys. zł, z czego ponad 560 tys. zł pochodzi z UE.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE