Prezydent Gdyni: nie zgadzamy się z decyzją KE ws. lotniska

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek oświadczył, że samorządy Gdyni i gminy Kosakowo nie zgadzają się ze stanowiskiem KE, która uznała, że spółka Port Lotniczy Gdynia - Kosakowo otrzymała niedozwoloną pomoc publiczną. "Samorządy są zdeterminowane, aby lotnisko w Gdyni działało" - podkreślił.
Prezydent Gdyni: nie zgadzamy się z decyzją KE ws. lotniska

Komisja Europejska nakazała we wtorek, by port lotniczy Gdynia-Kosakowo zwrócił 21,8 mln euro (91,7 mln zł) pomocy, jaką otrzymał od gmin Gdynia i Kosakowo. Jak argumentuje KE, ułatwi to złagodzenie zakłóceń konkurencji, spowodowanych przez pomoc państwa.

W przesłanym PAP oświadczeniu prezydent Gdyni Wojciech Szczurek napisał, że "samorządy miasta Gdyni i gminy Kosakowo nie zgadzają się ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, która uznała, że Spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo otrzymała niedozwoloną pomoc publiczną".

 Czytaj też: Port lotniczy musi zwrócić gminom prawie 100 mln zł

"Zdaniem obu samorządów wspólnicy Spółki dołożyli należytej staranności, by zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa unijnego, a także analizami prawnymi i ekonomicznymi rynku lotniczego, opracowanymi przez niezależne międzynarodowe i krajowe firmy doradcze, realizować cel, czyli przekształcić część lotniska wojskowego w cywilne" - napisał prezydent Gdyni.

Poinformował, że wspólnicy spółki uzyskali wszystkie wymagane przepisami decyzje i zgody właściwych urzędów. Został sporządzony Test Prywatnego Inwestora, który wykazał, że budowa lotniska cywilnego Gdynia-Kosakowo jest zasadna oraz że "udziałowcy publiczni działają tak, jak racjonalnie postępujący i kierujący się względami ekonomicznymi inwestor".

Oświadczenie kończy deklaracja, że Gdynia i Kosakowo są zdeterminowane, by kontynuować prace nad stworzoną infrastrukturą lotniskową, "realizując tym samym zapisy strategii rozwoju transportu lotniczego na Pomorzu".

Wcześniej Wojciech Szczurek mówił mediom, że jeśli decyzja o przyznaniu pomocy publicznej lotnisku w Kosakowie będzie negatywna, to spółka upadnie. Przedstawiciele miasta podkreślali, że powstała infrastruktura pozostanie i będą dążyć do tego, by na działającym lotnisku wojskowym mogła być prowadzona działalność cywilna.

Spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo ma kapitał w wysokości 91 mln zł, z tego 85 mln należy do Gdyni, a 6 mln do Kosakowa. 70 mln z tej kwoty przeznaczono na budowę infrastruktury lotniska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A ja nie zgadzam się z wizja Szczurka. Proszę zejść na Ziemię panie prezydencie. Nie jest pan Lemem

roman, 2014-02-12 21:45:57 odpowiedz

Najlepiej by było aby Gdańsk , Gdynia , Sopot no i oczywiście Kosakowo miało swoje lotniska - a co !. Niech to będzie na miarę naszych czasów !!!. TYLKO KTO BĘDZIE ZA TO PŁACIŁ !?. Chyba nie my P.Prezydencie - ja nie latam samolotem bo mnie na to nie stać i nie pozwolę z moich pieniędzy projektować... absurdów !!! rozwiń

dajan55, 2014-02-12 10:41:14 odpowiedz

A może by tak kosmodrom, Panie Prezydencie. Pomysł niewiele mniej irracjonalny.

Julek, 2014-02-12 10:11:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE