• PARTNERZY PORTALU

Rewitalizacja i nowe życie dla Łodzi, Bytomia i Wałbrzycha coraz bliżej

• W Bytomiu rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące obszaru rewitalizacji.
• W Łodzi nad uchwałą określającą taki obszar głosować będą 10 lutego miejscy radni.
• Rozwiązania z Bytomia, Łodzi i Wałbrzycha mają pomóc innym zdegradowanym miastom.
Rewitalizacja i nowe życie dla Łodzi, Bytomia i Wałbrzycha coraz bliżej
W Bytomiu do obszaru rewitalizacji ma zostać włączona elektrociepłownia Szombierki. (Fot. : slaskie.pl)

W Bytomiu rozpoczęły się w poniedziałek (8.02) konsultacje społeczne na temat granic terenu zdegradowanego i obszaru rewitalizacji. Pod koniec lutego podobne konsultacje wystartują także w Wałbrzychu. Z kolei w Łodzi ten etap nad gminnym programem rewitalizacji już został zakończony. W najbliższą środę (10.02) radni głosować będą nad uchwałą o wyznaczeniu terenu zdegradowanego i obszaru rewitalizacji. Wszystkie te trzy miasta realizują pilotażowy program rewitalizacji. Wypracowane w jego trakcie rozwiązania i dobre praktyki mają w przyszłości pomóc także w postawieniu na nogi innych zdegradowanych polskich miastach.

Rewitalizacja: są pieniądze, są też ograniczenia 

Wybór Bytomia, Wałbrzycha i Łodzi nie jest dziełem przypadku. Wszystkie te miasta zostały mocno dotknięte społecznymi skutkami restrukturyzacji przemysłu ciężkiego. W Bytomiu stopa bezrobocia na koniec ubiegłego roku przekraczała 17 procent (był to najwyższy wskaźnik w województwie śląskim), w Wałbrzychu wynosiła 10,4 procent, zaś w Łodzi 9,6 procent. W ślad za tym idzie ubóstwo, problemy związane z wykluczeniem wielu osób, przestępczość, słabość lokalnych przedsiębiorstw, problemy przestrzenno-funkcjonalne, a w przypadku Bytomia dochodzą do tego jeszcze olbrzymie zniszczenia infrastruktury i tkanki miejskiej będące efektem eksploatacji górniczej.

To właśnie jest przyczyną, że wszystkie te trzy miasta zostały zaklasyfikowane do tzw. Obszarów Strategicznej Interwencji, czyli tych, które wymagają specjalnej pomocy państwa. Zdecydowano, że będą one mogły nie tylko korzystać ze wsparcia w ramach ogólnokrajowych programów pomocowych, ale też ze specjalnie przeznaczonych dla nich funduszy unijnych. W przypadku Bytomia łączna kwota tego wsparcia wynosi 100 mln euro, w Łodzi jest to ok. półtora miliarda złotych. Najmniej, bo 20 mln zł otrzyma Wałbrzych, którego pula zapisana jest w Regionalnym Programie Operacyjnym.

Na uruchomienie programu pozwoliła ustawa o rewitalizacji, która weszła w życie 18 listopada 2015 r. Zapisano w niej, że obszar gminy znajdujący się w stanie kryzysowym można zdiagnozować jako obszar zdegradowany w przypadku występowania na nim co najmniej jednego z takich zjawisk jak: niski stopień przedsiębiorczości, słaba kondycja lokalnych przedsiębiorstw, przekroczone standardy jakości środowiska, obecność odpadów stwarzających zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi lub stanu środowiska, niewystarczające wyposażenie w infrastrukturę techniczną i społeczną lub jej zły stan techniczny, brak dostępu do podstawowych usług lub ich niskiej jakości, niedostosowanie rozwiązań urbanistycznych do zmieniających się funkcji obszaru, niski poziom obsługi komunikacyjnej, niedobór lub niska jakość terenów publicznych, degradacja stanu technicznego obiektów budowlanych, w tym o przeznaczeniu mieszkaniowym, bądź niefunkcjonowanie rozwiązań technicznych umożliwiających efektywne korzystanie z obiektów budowlanych, w szczególności w zakresie energooszczędności i ochrony środowiska.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co oni chcą zrobić w Wałbrzychu za 20 mln? Tam może 200 by dało zauważalny efekt ale 20?

urzędas, 2016-02-15 12:04:51 odpowiedz

Wałbrzych ma złoty pociąg.

Many, 2016-02-10 18:01:59 odpowiedz

Typowe Polskie myślenie, inwestycje tylko w beton, pięknie odnowione kamienice, dla umierającego ze starości i marazmu społeczeństwa. Beton w głowie, nogi w asfalcie.

Rainzug, 2016-02-09 10:19:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE